Grady Reynolds: Mamy realne szanse na fazę play-off
Najnowszy nabytek AZSu Koszalin, Grady Reynolds, staje się jednym z najważniejszych elementów zespołu Mariusza Karola. W meczu z Polpharmą Starogard Gdański zdobył 28 punktów i poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa. Specjalnie dla portalu koszykowka.net komentuje swoje osiągnięcia, obecną sytuacje klubu i wyjawia plany na przyszłość.Grady Reynolds trafił do Koszalina z Urugwaju. Jest jednak doskonale znany na polskich parkietach. Już wcześniej występował w Polonii Warszawa i Zniczu Jarosław. Warto dodać, że został wybrany MVP Meczu Gwiazd w 2007 roku.
Adam Więckowski: Obecny sezon zaczął Pan w Urugwaju. Co może Pan powiedzieć o tamtejszej lidze?Grady Reynolds: Na pewno jest to liga solidna i wyrównana. Każdy ma szanse na zwycięstwo i chyba to jest jedna z większych zalet.AW: Wrócił Pan do Polski po dwuletniej przerwie. Jak się Pan czuje ponownie w naszym kraju?GR: Czuję się bardzo dobrze, prawie jak w domu. Wszystko jest znajome i nie muszę od nowa poznawać kraju.
AW: Co może Pan powiedzieć o naszej lidze? Widzi Pan jakieś zmiany?GR: Uważam, że liga stała się lepsza i bardziej wyrównana. Wielu graczy poczyniło spore postępy i trzeba się liczyć z każdym przeciwnikiem. Nie można sobie pozwolić na chwilę słabości.
AW: Jak ocenia Pan szanse AZSu na udział w fazie play-off?GR: Myślę, że mamy realne szanse na występ w play-offach. Musimy skupić się na grze i wygrać jak najwięcej spotkań przed końcem sezonu zasadniczego. Wszystko jest jeszcze możliwe, awans pozostaje sprawą otwartą.
AW: Był Pan najlepszym zawodnikiem na boisku podczas meczu z Polpharmą. Jest Pan w stanie utrzymać tak wysoką formę? W końcu w poprzednich klubach prezentował się Pan fantastycznie.GR: Wszyscy zagraliśmy fantastycznie, to było wyjątkowe spotkanie. Igor (Milicić) zaprezentował się znakomicie i uzbierał na swoim koncie aż 16 asyst. Ponadto pobił rekord Tomasa Pacesasa, co dodało dodatkowego "smaczku" temu pojedynkowi. Należy też wspomnieć o George'u. To, co zrobił w dogrywce, było niewiarygodne (14pkt. w tej części meczu). Poprowadził nasz zespół do zwycięstwa i to było najważniejsze. To był nasz dzień.
AW: W najbliższym czasie zostanie rozegrany zaległy pojedynek z Kotwicą Kołobrzeg. Wydaje się, że "Czarodzieje z Wydm" są w niezłej formie. Jak ocenia Pan szanse AZSu na zwycięstwo w tym spotkaniu?GR: Jestem pewien, że mamy spore szanse na ich pokonanie. W tym momencie każde zwycięstwo jest bardzo ważne i nie możemy sobie pozwolić na porażki. Ponadto, każdy doskonale wie ile ten mecz znaczy dla kibiców i obu miast. Zrobimy wszystko, aby wyjechać z Kołobrzegu w roli zwycięzców.
AW: Jakie ma Pan plany na najbliższą przyszłość? Zamierza Pan zostać w Koszalinie?GR: Za wcześnie na tego typu spekulacje. Trudno mi w tym momencie cokolwiek powiedzieć, jednak jeżeli sytuacja będzie dla mnie korzystna, to nie widzę przeciwskazań do pozostania w Koszalinie.AW: Tak na zakończenie. Wymarzony klub i kraj do gry w koszykówkę?GR: Byłbym skłonny pozostać w Polsce i występować w czołowym klubie. Lubię ten kraj.