Siarka gra do końca
W ostatnim czasie wokół tarnobrzeskiej drużyny zrobiło się dość głośno. Całe zamieszanie nie było jednak spowodowane sukcesami sportowymi, a raczej… ich brakiem. Po minionej kolejce stało się, bowiem niemal jasne, że tarnobrzeżanom przyjdzie pożegnać się z ekstraklasą.
Mimo to, w podkarpackim klubie zapowiadają walkę do samego końca.
Sobotni pojedynek Siarki z warszawską Polonią był dla beniaminka Tauron Basket Ligi ostatnią szansą na to, by przynajmniej przedłużyć nadzieje na utrzymanie ligowego bytu. Tarnobrzeżanie przegrali jednak z kretesem i stało się jasne, że po sezonie przyjdzie im opuścić szeregi ekstraklasy. Czy oznacza to, że w pozostałych trzech meczach Siarka zagra bez zaangażowania? – Nic z tych rzeczy. Choć wyniki nie ułożyły się po naszej myśli, to nie możemy dopuszczać do tego, by z przymrużeniem oka potraktować dalszą rywalizację. – zapewniał na pomeczowej konferencji trener Bogdan Pamuła.
Takie podejście na pewno jest godne pochwały, lecz nie należy zapominać o tym, że w takich sytuacjach morale zespołu znacznie maleje. Czy Siarka mimo to zachowa twarz? – Naszym zadaniem jest walczyć w każdym meczu o wygraną niezależnie od rangi. – odpiera zarzuty trener Pamuła, dodając po chwili – Mamy zespół jaki mamy i nic na to nie poradzimy. Nie schowamy teraz głowy w piasek.
Problemem pozostają jeszcze kibice, których liczba zawsze ściśle zależna jest od osiąganego wyniku. W przypadku porażek trybuny pustoszeją. Czy Siarkowców czekają mecze przy pustych trybunach? – Taka sytuacja byłaby upokarzająca i naszym celem jest do tego nie dopuścić. Chcemy do końca prezentować dobrą koszykówkę i walczyć o zwycięstwa, mimo, że one nam już nie pomogą. Liczę, że dzięki temu nasi fani nie odwrócą się od drużyny – kwituje szkoleniowiec Siarki.
Wobec spadkowicza nie można pominąć też kwestii ewentualnego wykupu dzikiej karty. Ten manewr bardzo modny w ostatnich latach mógłby sprawić, że Siarka mimo sportowego spadku nadal miałaby możliwość rywalizacji z najlepszymi. Opiekun zespołu nie chciał się jednak na ten temat wypowiadać, co pozostawia wiele znaków zapytania.