Rozstrzelani Knicks rozbili Utah Jazz
Nie ma to jak wolność ofensywna u Mike'a D'Antoniego. O jej zaletach powoli zaczynają się przekonywać Amar'e Stoudemire i Carmelo Anthony.
Nowojorczycy rozprawili się ubiegłej nocy z Utah Jazz aż 131:109.
Widać, jak styl run-n-gun służy duetowi gwiazd z New York City. Zdobył on łącznie aż 65 punktów ("Stat" 31, "Melo" 34) i znacznie przyczynili się do tej wygranej. Była to pierwsza trzydziestka Carmelo Anthony'ego w barwach New York Knicks.
Gospodarze już w pierwszej kwarcie rozbili "Jazzmanów" 40:24 i do końca w pełni kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie.
"Są dni, w których ci chłopcy są po prostu nie do zatrzymania" - mówił trener Mike D'Antoni. Warto dodać, że Knicks grali wciąż bez kontuzjowanego Chauncey'a Billupsa.
Nie należy zapominać o świetnym występie Ala Jeffersona. Gracz Utah Jazz rzucił aż 36 "oczek" i zebrał 12 piłek. Niestety, na nic się to zdało.
"Nie można dawać takiej drużynie jak ta 40 punktów w pierwszej kwarcie" - mówił Devin Harris.