Magic nie dali rady bez Howarda

Dodano: 8 marca 2011 10:05
Magic nie dali rady bez Howarda
Bartłomiej Berbeć, Informacja własna, zdjęcie: espn.com
Obraz własny

Dwight Howard odbywał swoje zawieszenie za nadmierną ilość przewinień technicznych w sezonie i pauzował w spotkaniu z Portland Trail Blazers.

Goście wykorzystali to i pokonali Orlando Magic 89:85.

Wczoraj na parkiecie Amway Center biegała zupełnie inna ekipa od tej, która pokonała Miami Heat, odrabiając 24 punkty straty. Nic dziwnego, gospodarze występowali bez swojej największej gwiazdy i kandydata do nagrody MVP - Dwighta Howarda. Podopiecznie Stana Van Gundy'ego mieli duże problemy z egzekucją w ataku, czego efektem jest tylko 85 zdobytych punktów przy nienajgorszej skuteczności 46,5%. Co z tego, kiedy oddaje się 71 rzutów w meczu?

Portland Trail Blazers wyszli na parkiet gotowi do walki i prowadzenie zdobyli już w pierwszej kwarcie. Potem przez większość meczu wynik oscylował w okolicach remisu, ale niekonsekwencja na deskach zespołu gospodarzy spowodowała porażkę.

Dla Blazers 24 punkty zdobył LaMarcus Aldridge, który najbardziej skorzystał na braku "Supermana". 10 zbiórek miał Gerald Wallace. W ekipie gospodarzy Jason Richardson zanotował 22 "oczka" (4 trójki).

"Nie można wygrać meczu, kiedy traci się piłkę 18 razy" - zdaje się dostrzegać przyczynę porażki Van Gundy.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp