Reprymenda w Słupsku
Drużynie Energi Czarnych w obecnej rundzie sezonu zasadniczego nie wiedzie się najlepiej. Podopieczni Dainiusa Adomaitisa grają, bowiem w kratkę, a w miniony weekend sromotnie przegrali z Treflem Sopot. Po tak słabym meczu prezes klubu zdecydował się spotkać osobiście drużyną.
Spotkanie miało na celu zmobilizowanie zespołu do osiągania lepszych wyników.
W trakcie rozmów, prezes Andrzej Twardowski poruszył przede wszystkim kwestię zaangażowania w sportową walkę, której w ostatnim czasie wyraźnie brakuje graczom Czarnych. W ten sposób do drużyny został wysłany jasny sygnał, że dalszego lenistwa włodarze klubu nie będą tolerować. Nie obyło się także bez kar finansowych, które najczęściej są nieodzownym elementem tego typu spotkań.
W założeniach jednak, podjęte kroki mają pomóc w osiągnięciu satysfakcjonującego wyniku w końcówce sezonu oraz zapobiec dalszym wpadkom. Prezes Czarnych zagroził bowiem, że jeśli podobna sytuacja jak w konfrontacji z Treflem jeszcze raz się powtórzy, wyciągnięte zostaną znacznie większe konsekwencje, a zespół dokończy rozgrywki w młodzieżowym składzie.
W odpowiedzi na to, na rozmowę do prezesa Twardowskiego udał się przedstawiciel i jednocześnie kapitan drużyny Mantas Cesnauskis. Koszykarz legitymujący się także polskim paszportem zakomunikował, że zawodnicy zrobią wszystko, by w najbliższych kolejkach nie przynieść wstydu.