Lakers rozprawili się ze Spurs

Dodano: 7 marca 2011 07:19
Lakers rozprawili się ze Spurs
Bartłomiej Berbeć, Informacja własna, zdjęcie: espn.com
Obraz własny

Obie drużyny czuły do siebie respekty przed tym spotkaniem, komplementowały się nazwazajem i podkreślały klasę rywala.

Wczoraj parkiet w AT&T Center należał jednak tylko do Los Angeles Lakers, którzy pokonali San Antonio Spurs 99:83.

Mecz praktycznie nie miał historii. Goście wzięli się do roboty od samego początku. W pierwszej kwarcie zbudowali ogromną przewagę, która w końcówce pierwszej połowy dosięgała nawet 30 punktów. "Jeziorowcy" brylowali głównie dzięki rzutom z dystansu i dobrej skuteczności z gry. Przewagę dowieźli już do końca.

Najlepszym strzelcem był Kobe Bryant (26). Pau Gasol dołożył 21, a Andrew Bynum zebrał 17 piłek! W ekipie gospodarzy najlepsi byli Gary Neal (15) i Tony Parker oraz George Hill (po 14).

"Black Mamba" przyznał, że mógł być to najlepszy mecz Lakers w tym sezonie. Takiej dominacji nad drużyną z najlepszym bilansem w lidze chyba nikt się nie spodziewał.

"Nie sądzę jednak, żeby to była jakaś wielka wiadomość, którą dzisiaj wysłaliśmy" - dodał.

Zapytany o to, czemu nie ekscytował się swoją drogą, odpowiedział - "A powienienem?"

Bardzo obrazowo wypowiadał się natomiast Gary Neal - "Uderzyli nas w podbródek od samego początku i zanim się zorientowaliśmy, była dziewiąta runda, a my dalej przegrywaliśmy."

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp