Bezkonkurencyjny Turów

Dodano: 6 marca 2011 21:08
Bezkonkurencyjny Turów
Adam Popek, Informacja własna
Obraz własny

Derbowe spotkanie pomiędzy PGE Turowem Zgorzelec i Zastalem Zielona Góra miało tylko jednego aktora. Był nim cały zespół ze Zgorzelca, który po raz kolejny zaprezentował naprawdę dobrą koszykówkę i nie dał szans dowodzonym przez Tomasza Jankowskiego zielonogórzanom.

Zgodnie z przypuszczeniami, w ekipie Turowa najwięcej punktów na swoim koncie zgromadził Torey Thomas.

Amerykanin zdobył 18 „oczek”, ale tego wieczoru nie był osamotniony w ofensywnych popisach. Wtórowali mu, bowiem Daniel Kickert i Konrad Wysocki, którzy niedzielną konfrontacje również mogą zaliczyć do udanych. Już sam początek spotkania dał jasno do zrozumienia, że tego dnia zwycięzca może być tylko jeden. Podopieczni Jacka Winnickiego przeważali nad rywalem niemal w każdym elemencie, zachowując przy tym dobrą skuteczność z gry. Zastal długo nie mógł wejść w swój rytm gry, czego efektem było 9 punktowe prowadzenie gospodarzy po zaledwie 10 minutach. Z biegiem czasu jednak, sytuacja nie uległa zmianie na korzyść gości, ponieważ stroną przeważającą nadal byli zgorzelczanie. Zastalowcy w tym czasie mogli zadowolić się jedynie pojedynczymi akcjami ze strony Tomasza Kęsickiego i Waltera Hodge’a, ale było to zdecydowanie za mało, by myśleć o nawiązaniu równorzędnej walki.

Po zmianie stron Zastal wizualnie prezentował się nieco lepiej i przez chwilę nadzieje w zielonogórskim obozie na nawiązanie walki z rywalem odżyły. Jak się jednak, później okazało, starania graczy z Winnego Grodu wystarczyły jedynie na niedopuszczenie do pogłębienia strat. Sprawiło to, że przed decydującą batalią PGE Turów prowadził 71:59 i był w zdecydowanie lepszej sytuacji. Zastalowcy, widząc, że nic więcej nie wskórają, w ostatniej kwarcie zagrali zdecydowanie poniżej oczekiwań i pozwolili przeciwnikowi znacznie powiększyć rozmiary zwycięstwa. Na nic zdawały się też zachęty trenera Jankowskiego, który apelował o aktywną postawę w obronie. Tym samym, Zastal po efektownym zwycięstwie nad warszawską Polonią znów znalazł się w gronie przegranych.

PGE Turów Zgorzelec – Zastal Zielona Góra 99:73 (25:16, 27:22, 19:21, 28:14)PGE Turów: Torey Thomas 18 (13 as), Daniel Kickert 16, Bartosz Bochno 13, Konrad Wysocki 12 (10 zb), David Jackson 12, Marko Brkic 9, Ivan Zigeranovic 7, Michał Gabiński 6, Robert Tomaszek 4, Oskar Bukowiecki 2, Ivan Koljevic 0 Zastal: Tomasz Kęsicki 13, Walter Hodge 13, Jakub Dłoniak 11, Marcin Flieger 9, David Burgess 7, Marcin Chodkiewicz 6, Żarko Comagić 5, James Maye 5, Chris Burgess 4 

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp