Rose prowadzi Bulls do ważnego zwycięstwa nad Magic
W pojedynku dwóch bardzo mocnych kandydatów do nagrody MVP lepszy okazał się Derrick Rose, którego „Byki” pokonały na wyjeździe po zaciętej walce Magic 89:81.
W pojedynku dwóch bardzo mocnych kandydatów do nagrody MVP lepszy okazał się Derrick Rose, którego „Byki” pokonały na wyjeździe po zaciętej walce Magic 89:81.Rose rozegrał znakomite zawody, udowadniając iż słabsza forma w kilku ostatnich spotkaniach pozostała już za nim. Lider Bulls zakończył spotkanie z dorobkiem 24 punktów, 4 zbiórek oraz 4 asyst. Po tym meczu przewaga Bulls nad Magic wzrosła do 3,5 zwycięstw, co daje im aktualnie trzecią pozycję na Wschodzie.
Kiedy wyszliśmy na prowadzenie, musieliśmy je za wszelką cenę utrzymać, bo zdajemy sobie sprawę jaki to jest zespół i jak szybko może odrobić stratę rzutami z dystansu - powiedział Rose nawiązując do udanej pogoni Magic za Heat dzień wcześniej.Dobre zawody rozegrał także Luol Deng – 16pkt i 6zb oraz Carlos Boozer – 12pkt i 9zb. Trzynaście zbiórek padło natomiast łupem Omera Asika.
Dwight Howard rozegrał również dobre spotkanie notując 20 punktów(8/8 z gry) i 10 zbiórek, ale popełnił także aż 7 strat i fatalnie rzucał wolne -4/12. Ponadto zaliczył 16 techniczny faul w sezonie i jeśli władze NBA nie anulują przewinienia, to czeka go „odsiadka” na ławce w poniedziałkowym meczu przeciwko Trail Blazers.
Jason Richardson tłumaczył porażkę zmęczeniem spowodowanym czwartkowymi derby Florydy.Emocjonalny Toller-coaster w czawrtek kosztował nas zbyt wiele energii, której najzwyczajniej nam dzisiaj zabrakło. To był kolejny ciężki mecz. Richardson, podobnie jak Brandon Bass zdobyli po 16 punktów, 14 dołożył Nelson. Kolejny słaby występ był dziełem Hedo Turkoglu – 2 punkty w 29 minut chwały nie przynosi.Ponadto szwankowała skuteczność z dystansu, a wiadomo że to główna broń poza środkowym zespołu Stana Van Gundy’ego. Magis trafili ledwo 6 na 23 takie próby.