Udany rewanż Celtics - Gortat najlepszy w swojej drużynie
Dodano: 3 marca 2011 08:58
Autor: Cezary Szwarc, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
Ekipa Boston Celtics zrewanżowała się zespołowi Phoenix Suns za porażkę z 28-ego stycznia, wygrywając dziś we własnej hali 115-103. Pocieszeniem dla fanów Słońc może być fakt, że najlepszym zawodnikiem w ich zespole był Polak – Marcin Gortat, który zanotował kolejne double-double z ławki rezerwowych.
Celtics przegrali co prawda dwie ostatnie „ćwiartki” jednak łącznie zaledwie ośmioma punktami różnicy, co nie wpłynęło za bardzo na ich przewagę wypracowaną w pierwszej połowie. Przyjezdnym z Arizony nie pomógł też fakt, że na prawie pięć minut do końca trzeciej kwarty, niefortunnie głowami zderzyli się Vince Carter i Channing Frye. Channing wstał po chwili z parkietu i ze zbitymi okolicami oka powędrował na ławkę rezerwowych. Carter leżał na boisku zdecydowanie dłużej, a kiedy nawet udało mu się wstać, jego nogi kilkukrotnie odmawiały posłuszeństwa. Vince miał rozciętą wargę i razem ze swoim kolegą nie wrócił już do gry. W zespole zwycięzców najlepiej spisało się trio – Rondo-Pierce-Garnett. Pierwszy z panów rozdał 15 kluczowych podań, notując przy tym także 16 oczek, Paul zdobył 16 punktów i zebrał 13 piłek z tablic, a Kevin zanotował najwięcej punktów z obu zespołów – 28, do których dołożył jeszcze 11 zbiórek. Jak już wspomniałem na początku, najlepszym graczem w ekipie Suns był Marcin Gortat, który po raz kolejny popisał się double-double na poziomie 13 oczek i 13 zbiórek i 3 bloki. Żaden inny zawodnik drużyny Alvina Gentry’ego nie zbliżył się dziś nawet to statystyk podobnych do tych Polaka. Nieźle zagrał jednak sprowadzony niedawno Aaron Brooks, który również wchodząc do gry z ławki rezerwowych, zanotował 17 oczek i 7 asyst.
Więcej informacji:
Marcin Gortat