Knicks pewnie wygrywają z Hornets

Dodano: 3 marca 2011 07:06
Knicks pewnie wygrywają z Hornets
Bartłomiej Berbeć, Informacja własna
WikiMedia

New Orleans Hornets byli rewelacją początkowej fazy sezonu. Najdłużej pozostawali niepokonani, notowali wysoką serię zwycięstw.

Ostatnio jednak ekipa "Szerszeni" popadła w przeciętność. New York Knicks pokazali im wczoraj, jak wygląda rewelacja drugiej części sezonu.

Nowojroczycy od czasu sprowadzenia Carmelo Anthony'ego spisują się fenomenalnie. Podobnie było wczorajszej nocy. Na własnym parkiecie nie pozostawili wiele złudzeń New Orleans Hornets i wygrali 107:88.

Głównymi autorami tego zwycięstwa znów był duet Carmelo Anthony-Amar'e Stoudemire. "Melo" miał 22 punkty, a "Stat" rzucił ich 24 - łącznie 46 "oczek" swojego zespołu. W drużynie gości niespodziewanie najlepiej zagrał Jarrett Jack (21 z ławki). David West dołożył 16 punktów. Fatalnie spisał się jeden z kandydatów do MVP - Chris Paul. "CP3" nie znalazł wczoraj sposobu na New York Knicks i miał tylko...4 punkty (przy 10 asystach).

Co ciekawe, Knickerbockers zagrali bez kontuzjowanego Chauncey'a Billupsa. Problem? Nie bardzo - Toney Douglas zastąpił go i rzucił aż 24 punkty.

"Kiedy w składzie masz graczy takich jak ja czy Carmelo, którzy wymagają tyle uwagi, gra wydaje się łatwa i otwarta dla innych zawodników, więc wykorzystują to" - mówił Stoudemire. 

Po meczu dość mocno zdenerwował się trener Hornets, Monty Williams - "Po prostu uważam, że nie podjęliśmy walki jaką podejmujemy cały sezon. Po meczu muszę chyba wskazać kogoś palcem w szatni. (...) Część z moich graczy dzisiaj grała przestraszona. Nie mogę sobie na to pozwolić".

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp