Jamison wypada z gry - Strata, czy zysk dla Cavs?

Dodano: 2 marca 2011 21:54
Jamison wypada z gry - Strata, czy zysk dla Cavs?
Cezary Szwarc, Informacja własna
WikiMedia

 

Kontuzja małego palca lewej dłoni Antawna Jamisona okazała się poważniejsza , niż przypuszczano. Weteran przeszedł więc zabieg, po którym rehabilitacja wyeliminuje go z gry na okres od 5 do siedmiu tygodni. Oczywiście nikt nie życzy źle A.J.’owi, jednak paradoksalnie ta sytuacja może przynieść swoje plusy dla Cleveland Cavaliers, którzy starają się zrobić wszystko, aby szybko i jak najwyżej odbić się od ligowego dna…Cavs mają bowiem plan stworzenia młodej, utalentowanej ekipy, która w kolejnych sezonach będzie rosła w siłę i za kilka lat stworzy w pełni zgraną ekipę na najwyższym poziomie. Pierwsze ruchy w tym kierunku już zostały wykonane. "Winno-Złoci” zachowali 15 milionów dolarów wyjątku w "salary cap” po kontraktach LeBrona Jamesa i Delonte Westa, które postarają się efektywnie wykorzystać latem. Do tego po kolei mają być wymieniani starsi zawodnicy, aby odmłodzić zespół, a w zamian za nich pozyskać perspektywicznych, młodych koszykarzy. Następnym ruchem – chyba najważniejszym – ma być draft. O tym nie mówi się oficjalnie, jednak wiadomo, że to w nim CC mają zamiar "obłowić się” najbardziej w świetnych żółtodziobów. Na jeden dzień przed trade deadline, Cavaliers pozyskali wraz z Baronem Davisem wybór w pierwszej rundzie tegorocznego draftu od Clippers. O ile jednak ekipa z Ohio nie ma wpływu na to jaką pozycję w lidze na koniec rozgrywek zajmie zespół z L.A. i jaki wylosuje numer w naborze zawodników, o tyle na swój pierwotny wybór, pewien wpływ już ma. Przez przegrywanie kolejnych spotkań może zwiększyć swoje procentowe szanse na numer #1 i tym samym pozyskać już w samej pierwszej rundzie dwóch graczy nawet z top 10 draftu. Uwierzcie mi, że Kawalerzyści znają się na takich trickach… Dokładnie w taki sam sposób w 2003 roku ”wywalczyli” numerek jeden, a co za tym szło – LeBrona Jamesa. Do tego trzeba jednak przegrywać… Większość z czytelników pomyślała właśnie „No i w czym problem, przecież ciągle przegrywają, a jeszcze niedawno mieli nawet serię 26 porażek z kolei.”  Tak jest - mieli fatalną serię, jednak wracający powoli do optymalnych form zawodnicy, zaczęli zapominać o swoich kontuzjach, a klub od czasu przełamania złej passy ma bilans 3-3, w tym wygrane z ekipami takimi, jak Los Angeles Lakers, czy New York Knicks – już z Carmelo Anthonym w składzie. Wygrywanie na poziomie 50%, to nie jest najlepszy pomysł dla zespołu, który chce mieć jak największą pewność, że w loterii wylosuje ”szczęśliwą jedynkę”. Właśnie dlatego absencja Antawna Jamisona, która może potrwać nawet do końca rozgrywek zasadniczych, może paradoksalnie zadziałać Cavs na rękę. A.J. w ostatnich dziesięciu meczach notuje bowiem aż 22.1 punktu, 7.3 zbiórki, 1.8 asysty i 1.1 przechwytu, będąc przy tym czołową postacią w każdym z ostatnich zwycięstw swojego zespołu. Nieoficjalnie mówi się, że głównym celem teamu z Ohio w drafcie będzie piekielnie utalentowany Kyrie Irving z uczelni Duke, natomiast wybór pozyskany od Clippers zostanie przeznaczony na gracza, który będzie miał wzmocnić Ich strefę podkoszową. 
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp