Curry już poza Minnesotą
Eddie Curry został zwolniony z Minnesota Timberwolves wczoraj przed upływem północy. Oznacza to, że jeśli znajdzie się jakikolwiek klub w NBA który zatrudni Eddiego, to ten może im pomóc w play off.
Curry dołączył do zespołu "Wilków" w ubiegłym tygodniu w porozumieniu z New York Knicks, na mocy którego trafił tam z Anthonym Randolphem i 3 milionami dolarów.
Pieniądze te zostały jednak wykorzystane na wykupienie kontraktu 29 latka, który był dla Wolves ciężkim balastem - tak dosłownie jak i w przenośni.
Jeden z najbardziej utalentowanych środkowych ligi, który w sezonie 2006/07 notował przeciętne na poziomie 19.5 punktu oraz 7 zbiórek na mecz, potem znacznie obniżył loty występując jak dotąd zaledwie w 10 spotkaniach (w obecnym sezonie ani razu). Spowodowane jest to zarówno kłopotami zdrowotnymi gracza jak i lenistwem, z czego wynika jego spora obecnie nadwaga.