Frye daje zwycięstwo Suns!

Dodano: 27 lutego 2011 21:48
Frye daje zwycięstwo Suns!
Cezary Szwarc, Informacja własna
Obraz własny

Channing Frye trafił daleki rzut za 2 punkty równo z syreną kończącą dogrywkę i tym samym dał Suns zwycięstwo 110-108 nad Indiana Pacers. Świetny mecz rozegrał weteran Grant Hill, który zdobył 34 punkty, a kolejne double-double z ławki rezerwowych zaliczył Marcin Gortat.

W pierwszej kwarcie zespoły najpierw grały punkt za punkt, by po 6 minutach zaliczyć na zmianę kilka ucieczek i zakończyć z wynikiem 33-29 dla Suns. W kolejnej odsłonie „Słońca” zaczęły już powoli przejmować mecz, a głównym tego powodem była świetna dyspozycja 38-letniego Granta Hilla. G.H. po pierwszej połowie na swoim koncie miał już 20 oczek, 4 zbiórki 2 asysty, a do kosza trafiał na skuteczności 8/11 z gry, w tym 2/2 za 3. W trzeciej ”dwunastce” ekipa z Arizony utrzymywała spokojnie swoje prowadzenie, jednak ostatnią część regulaminowego czasu gry przegrała 27-17, co doprowadziło do remisu po 99. Rzut o zwycięstwo za 3 oddał jeszcze Danny Granger, jednak piłka nie znalazła drogi do kosza i wynik potyczki miał się rozstrzygnąć w dodatkowym czasie gry. Dogrywkę lepiej zaczął zespół naszego rodaka, ale przez nerwową grę w ataku i punkty duetu Granger - McRoberts, doszło do tego, że przy wyniku remisowym po 108 i 3.5 sekundy do końca, Suns mieli ostatnią szansę na zwycięstwo. Zza linii bocznej na połowie ataku piłkę wybijał faulowany chwilę wcześniej Grant Hill. Podanie powędrowało do Steve’a Nasha, a ten przekazał Spaldinga w ręce Frye’a, który ze skrzydła, po zwodzie oddał rzut na miarę zwycięstwa. Sędziowie jeszcze upewnili się, czy piłka zdążyła opuścić ręce koszykarza przed syreną końcową, ale oglądając powtórkę akcji szybko doszli do wniosku, że rzut był w pełni zgodny z przepisami.  Dopatrzyli się jedynie tego, że Channing nadepnął przy nim na linię rzutów za 3 i trafienie zostało zaliczone jako dwupunktowe. Nie miało to jednak już większego znaczenia… Wspomniany wyżej Hill w całym meczu zaliczył 34 oczka, 9 zbiórek i 4 asysty. Podwójną zdobycz na poziomie 14 punktów i 10 zbiórek uzyskał bohater spotkania, czyli Channing Frye, a znakomicie – jak zwykle - spisał się Steve Nash, rozdając 13 kluczowych podań i zdobywając 10 oczek.  Z ławki rezerwowych 15 punktów dołożył Jared Dudley, a Marcin Gortat zapisał na swoim koncie 17 oczek, 11 zbiórek i 2 asysty, czyli jeśli brać pod uwagę tylko zbiórki i punkty – identyczny występ do poprzedniego, przeciwko Toronto Raptors. MG4 zagrał też świetnie w obronie, o czym najlepiej mogą świadczyć statystyki jego bezpośredniego przeciwnika – Roya Hibberta, który zdobył tylko 8 punktów i 6 zbiórek. W zespole pokonanych najwięcej, bo 25 oczek uzbierał Danny Granger, który dołożył do nich jeszcze 4 zbiórki, 6 asyst i 3 przechwyty. Niezłe zawody z ławki rezerwowych zaliczył jeszcze A.J. Price, który zdobył 18 oczek, zebrał 5 piłek i świetnie napędzał Pacers w najważniejszych momentach starcia. 
Więcej informacji: Marcin Gortat
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp