Derby dla Lakers!

Dodano: 26 lutego 2011 10:05
Derby dla Lakers!
Cezary Szwarc, Informacja własna
Obraz własny

Los Angeles Lakers wygrali w derbach Los Angeles z zespołem Clippers 108-95. W spotkaniu nie było wielu efektownych wsadów, popisów gwiazd, ani przepychanek – tak jak to miało miejsce w ich poprzedniej rywalizacji. Dziś mogliśmy podziwiać po prostu: ”Dobry mecz na poziomie”.

Do końca pierwszej połowy starcie było bardzo wyrównane i nic nie zapowiadało "ucieczki”, jaką Lakers zaliczyli w trzeciej odsłonie. Właśnie wtedy seriami punktować zaczął Kobe Bryant, a Jeziorowcy zaliczyli ważny run 16-5. Po tym fragmencie, Clippers nie zdołali się już podnieść i ostatnie dwanaście minut było już tylko formalnością. Co ciekawe w samej trzeciej "ćwiartce” Bryant zaliczył 18 oczek, a cały zespół rywali jedynie 17. O wielkości gwiazdy Lakers świadczyło jeszcze to, że od pierwszej kwarty zmagał się On z bardzo bolesną kontuzją łokcia, o której po meczu mówił: „Strasznie bolało (KB nie użył tu słowa „strasznie”, a trochę gorszego, którego nie przytoczę ;)). Miałem problem z tym łokciem już wcześniej, także kiedy zostałem w niego uderzony, momentalnie poczułem wielki ból, a po chwili zdrętwiała mi cała ręka.” W ekipie Clippers nie wystąpili jeszcze niestety Mo Williams i Jamario Moon, którzy trafili do drużyny w wymianie za Barona Davisa i oczywiście Eric Gordon, który jeszcze długo będzie leczyć kontuzję. Być może z Ich udziałem końcówka spotkania nie byłaby tak jednostronna… „Kobe przejął ten mecz. Trafił kilka trudnych rzutów, przez co my osłupieliśmy, a oni wykorzystali ten moment najbardziej, jak tylko mogli.” – komentował potyczkę trener ekipy pokonanych, Vinny Del Negro. W ogólnym rozrachunku „Black Mamba” zdobył 24 punkty, 2 zbiórki i 5 asysty. Świetnie wspomogli go też Paul Gasol i Andrew Bynum, którzy zdobyli odpowiednio po 22 i 24 oczka. Hiszpan trafił 8 ze swoich 9 rzutów z gry i dołożył do swojego dorobku jeszcze 5 zbiórek i 4 asysty, natomiast drugi z panów skompletował double-double, dokładając do swoich punktów jeszcze 11 zbiórek. W ekipie przegranych pod względem punktowym najlepiej spisał się Randy Foye, który wyrównał swój rekord sezonu zdobywając 24 oczek. Kolejną podwójną zdobycz zanotował niesamowity pierwszoroczniak – Blake Griffin – 22 punkty i 10 zbiórek, a inny żółtodziób w pierwszej piątce Clippers – Eric Bledsoe zanotował z kolei wszechstronne 8 oczek, 4 zbiórki, i 8 kluczowych podań.
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp