Mo Williams zasmucony wymianą

Dodano: 25 lutego 2011 21:19
Mo Williams zasmucony wymianą
Cezary Szwarc, Informacja własna/nba.fanhouse.com
MediaWiki
Era LeBrona Jamesa w Cleveland zakończyła się z wielkim hukiem. Po niej kontrolę nad zespołem miało przejąć dwóch najbardziej doświadczonych zawodników - Mo Williams i Antawn Jamison. A.J. - przez swój kontrakt, pozostał Kawalerzystą, jednak łatwiejszy do wymienienia Mo, opuścił Ohio w wymianie z Clippers. Mo-Gotti był jednak bardzo związany z ekipą Cavs i wiele osób opowiadało jak bardzo zasmuciła go wiadomość o przenosinach do L.A.Mo Williams przychodząc do Cleveland miał być ostatnią częścią mistrzowskiej układanki, w której przewodzić miał LeBron James, a pozyskany z Milwaukee Buck rozgrywający szykowany był na jego pomocnika (swoistego Scottie Pippena).  Niestety po Mistrzostwo sięgnąć się nie udało, a Williams nigdy nie stanął na wysokości powierzonego mu zadania. Oczywiście miał swoje wielkie chwile, jednak o wymianie zadecydowała głównie przebudowa drużyny i to, że grywał w kratkę, często borykał się z kontuzjami, a w fazie posezonowej nie potrafił zachować zimnej krwi. Pod odejściu LeBrona Jamesa, koszykarz rozważał nawet zakończenie kariery, czym ostatecznie przypiął sobie też łatkę gracza słabego od strony psychicznej. Na kilkanaście godzin przed zamknięciem okienka transferowego został więc wysłany do Los Angeles Clippers, wraz z Jamario Moonem, aby Cavaliers mogli pozyskać Barona Davisa i to na czym zależało im najbardziej, czyli pick w pierwszej rundzie tegorocznego draftu. O wrażeniach Mo, po usłyszeniu nowiny o transferze mówił mediom jego agent – Mark Bartelstein: „Nigdy nie prosił o wymianę. Był dobrym ”żołnierzem”, a Cavs byli dla niego idealnym miejscem. Teraz jest strasznie zmieszany. Miał kilka wspaniałych chwil w tym zespole i spędził tu świetne lata, jednak w pewnym sensie rozumie też działania klubu: To biznes, a Oni są w przebudowie.” Nie tak dawno Mo mówił o tym, że jeśli nie zostanie wytransferowany, to podejmie opcję przedłużenia swojego kontraktu i bardzo chętnie zostanie w Cleveland. Po wymianie osoby związane z zawodnikiem zapewniały, że w L.A. na pewno  nie wykorzysta on opcji przedłużenia umowy. Agent zawodnika zapewnia jednak, że tym razem zawodnik nie podupadł psychicznie na tyle, żeby myśleć o ”odwieszeniu butów na kołek” i  ma wystarczająco dużo motywacji, by grać w nowym zespole: „Clippers są młodym, kształtującym się zespołem. Akurat tym, że będzie On (Mo) teraz pełnił funkcję weterana w nowej, tak utalentowanej ekipie, jest bardzo podniecony. Wciąż tęskni za Cleveland, ale L.A. Clippers są dla niego wielką szansą.” – kończy Bartelstein.   Więcej informarmacji o Cleveland Cavaliers znajdziecie w Polskiej Strefie Fanów Cavs
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp