Konkurs Wsadów - relacja 'wsad po wsadzie'!
Konkurs Wsadów był zapowiadany jako najlepszy od lat i chyba nikt nie może czuć się zawiedziony! Gracze zaprezentowali fantastyczny poziom.
Był maskotki, chór, wsad trzema piłkami i wreszcie dunk nad samochodem, a właściwie alley-oop. Kto został zwycięzcą?
Oczywiście, że Blake Griffin. W Finale dzięki głosom kibiców pokonał JaVale'a McGee. W pierwszej rundzie odpadli Serge Ibaka i DeMar DeRozan, ale każdy z tuzina wsadów, jakie obejrzeliśmy, mógł się podobać. Konkurs miał wiele kreatywności.
WSAD PO WSADZIE - RUNDA PIERWSZA:
DeMar Derozan: Przy pomocy kolegi z drużyny piłka została odbita z boku tablicy. Potem DeRozan złapał piłkę, przełożył jeszcze między nogami i zapakował, niczym Vince Carter w 2000 roku. Ocena: 44
Serge Ibaka: Zawodnik rodem z Konga zafundował sobie wejście niczym na bokserski ring. Kobiety machały flagami z napisem "NBA Africa". Potem Serge zapakował w stylu Juliusa Ervinga zza (!) linii rzutów wolnych, co nie udało się w pełni nikomu w historii konkursu. Najbardziej niedoceniony wsad nocy. Ocena: 45
JaVale McGee: Gigant z Waszyngtonu najpierw w niezwykle efektowny sposób próbował zapakować dwoma piłkami na dwa kosze naraz. Później zrezygnował ze skomplikowanego odbicia o tablicę i zrobił to nieco łatwiej. Ocena: 50
Blake Griffin: Klasyczna 360-ka "z plecaka", wykonana z dużej odległości, choć nie zaparło to raczej dechu w piersiach. Ocena: 49
RUNDA DRUGA:
DD: Bardzo trudny technicznie do wykonania wsad. Wyrzut piłki, trudny chwyt jedną, lewą dłonią i paczka z drugiej strony. Świetne ułożenie ciała, jednak nie wystarczające na Finał. Ocena: 50 (94)
SI: Show w najlepszym wydaniu. Przez kordon ochroniarzy "przedarł" się malec, który "zostawił swoją maskotkę na koszu". Zupełnie przypadkowo oczywiście. Ibaka wystąpił w roli bohatera i zwrócił dziecku misia wiszącego na obręczy. Przyniósł go w zębach...Szalenie pomysłowe i urocze. Brawo! Ocena: 45 (90)
BG: Najpierw nieudana próba wykonania 360-ki z boku po podaniu Barona Davisa, później "Plan B", czyli windmill z boku. "Nasz Plan B był lepszy niż czyjkolwiek Plan A" - mówił trener Griffina, Kenny Smith. Ocena: 46 (95)
JM: Zapytany o to, co jeszcze specjalne może zrobić odpowiedział - czemu nie trzema piłkami?! Rzeczywiście mu się to udało! Fenomenalna zręczność! Ocena: 49 (99)
FINAŁ - BEZ OCEN:
BG: Wykonanie legendarnego wsadu Vince'a Cartera z ręką w łokciu. Blake dołożył do tego mały fajerwerk - odbił wcześniej piłkę o tablicę. Niezła winda.
JM: Nieprawodopodobnie trudny wsad "spod" kosza, odchodząc od niego, w dodatku dłoń wkładała piłkę do kosza...tyłem.
BG: Wsad nad samochodem i chór będą jutro królowały na YouTube, więc nie ma sensu, bym to opisywał.
JM: Niezłe zakończenie potężnym wiatrakiem po odbiciu o tablicę.
Jedyna myśl jaka przychodzi mi do głowy - najbardziej wyrównany konkurs wsadów od wielu lat. Ustawianie troszkę psuło zabawę (wrażenie "sztuczności"), ale i tak były to wspaniała zawody pełne kreatywności i rzeczy wcześniej nie widzianych. "Dunk contest is back" - mówił Charles Barkley. Trudno się z nim nie zgodzić.