Energa Czarni zgodnie z planem
W Słupsku obyło się bez przykrej niespodzianki. Podopieczni Dainiusa Adomaitisa w starciu z outsiderem rozgrywek, tarnobrzeską Siarką dominowali niemal w każdym względzie, czego dowodem jest wysokie, trzydziestopunktowe zwycięstwo.
Rozmiary wygranej mogły być jeszcze większe, ale opiekun słupskiego zespołu kilka minut przed końcem zdecydował się wpuścić na parkiet dublerów.
Mecz od pierwszych minut układał się pomyślnie dla gospodarzy. Czarni nie mieli problemów ze zdobywaniem kolejnych punktów i już po kilku chwilach ich przewaga oscylowała wokół 10 „oczek”. Widząc taki bieg wydarzeń, trener Bogdan Pamuła sygnalizował swoim graczom zmianę taktyki, ale i to niewiele pomagało. Tarnobrzeżanie nie stwarzali, bowiem właściwie żadnego zagrożenia dla gospodarzy, a w ich szeregach nawiązać walkę z rywalem próbowali tylko Stanley Pringle i Louis Truscott. Wszystko to sprawiło, że losy tej rywalizacji były przesądzone właściwie po dwóch kwartach i niewiadomą pozostawały tylko rozmiary zwycięstwa miejscowych.
W drugiej połowie, choć Czarni przez większość czasu opierali swoją grę na zawodnikach rezerwowych, Siarka nadal była pogrążona w kryzysie i ani przez chwilę potwierdzała ekstraklasowych aspiracji. Ostatecznie, jej strata do bardziej utytułowanego rywala wyniosła 30 punktów i z jej zawodnikom pozostało tylko udać się w długą drogę powrotną.
Energa Czarni Słupsk – Siarka Tarnobrzeg 96:66 (25:15, 27:15, 18:17, 26:19)Energa Czarni: Zbigniew Białek 16, Paweł Leończyk 14, Ermin Jazvin 13, Jerel Blassingame 12, Cameron Bennerman 11, Wojciech Szawarski 8, Bryan Davis 8, Krzysztof Roszyk 5, Mantas Cesnauskis 3, Hubert Pabian 3, William Avery 2, Patryk Przyborowski 1 Siarka: Louis Truscott 15, Stanley Pringle 14, Stefan Błaszczyński 8, Kevin Goffney 8, Daniel Wall 7, Rafał Rajewicz 5, Michael Deloach 5, Eric Taylor 4