Knicks lepsi od Hawks, mają dodatni bilans

Dodano: 17 lutego 2011 11:16
Knicks lepsi od Hawks, mają dodatni bilans
Bartłomiej Berbeć, Informacja własna
Obraz własny

Spotkanie czołowych ekip Konferencji Wschodniej w Madison Square Garden - New York Knicks i Atlanty Hawks - było najciekawiej zapowiadającym się pojedynkiem ubiegłej nocy.

Mecz nie był jednak niesamowitym widowiskiem. Gospodarze pokonali przyjezdnych 102:90 i dzięki temu mają przed All-Star Break powyżej 0.500. Dla obu drużyn był to ostatni mecz przed Weekendem Gwiazd.

Nowojorczyków do zwycięstwa poprowadził Amar'e Stoudemire, autor 23 punktów i 7 zbiórek. Przed meczem on i Al Horford toczyli na łamach mediów wojnę na słowa, w których padały słowa takie jak "tchórz", "witamy w Nowym Jorku" czy "nikt się go nie boi". W świetle statystyk to center Atlanty Hawks ma powody do wstydu. Zdobył tylko 12 "oczek", chociaż dołożył 11 zbiórek.

"To dla nas bardzo ważna wygrana" - mówił "Stat". "Weźmiemy coś ze sobą na All-Star Break - to będzie pewność siebie, której tak potrzebowaliśmy i której użyjemy w drugiej części sezonu".

Amar'e miał tego wieczoru wsparcie Wilsona Chandlera (20 z ławki) i Danilo Gallinariego (17). W drużnie "Jastrzębi" najlepiej zagrali Marvin Williams (17 punktów, 8 zbiórek) i Mike Bibby (15). Mimo dobrych statystyk Horford wyraźnie nie radził sobie z rywalem z Nowego Jorku.

New York Knicks wcześnie zdobyli prowadzenie i kontrowali mecz od początku do końca. "Totalnie odeszliśmy od naszego planu na ten mecz" - mówił trener Atlanty, Larry Drew. "Mamy przepis na grę na wyjazdach, ale znaki ostrzegawcze pojawiły się już w pierwszej kwarcie, zwłaszcza w obronie. (...)Grając na wyjeździe musisz rzucać z pozycji, które sobie zaplanujesz."

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp