Cavs lepsi od mistrzów NBA

Dodano: 17 lutego 2011 08:13
Cavs lepsi od mistrzów NBA
Michał Fast, Informacja własna
WikiMedia

To spotkanie nie zapowiadało emocji, szególnie w kontekście porażki jakiej Cavaliers doznali 11. stycznia w meczu przeciwko Lakers, kiedy to mistrzowie byli lepsi aż o 55 punktów, wygrywając 112:57

Mimo iż minął już ponad miesiąc od tej niechlubnej porażki, Cavs wyraźnie pamiętając tamto upokorzenie, nie chcieli oddać własnej hali i zrewanżowali się Lakers wygrywając 104:99.

Duża w tym zasługa Ramona Sessions, który zagrał najlepszy w karierze mecz. Sessions rzucił 32 punkty i zaliczył osiem asyst. Dzięki jego postawie Lakers prowadzili w tym meczu maksymalnie trzema punktami co przy wspomnianych 55 nie jest w zasadzie prowadzeniem.

W pierwszej kwarcie, którą punktami otworzył Kobe Bryant było widać, że Cavs są bardzo zmotywowani. Bronili twardo, co przyniosło im problemy z faulami ale dało też cenne prowadzenie po pierwszych 12 minutach 29:21.

kolejna odsłona to lekka przewaga przyjezdnych, któzy odrobili część strat i na przerwę gospodarze schodzili prowadzą pięcioma puntami.

Konsekwentna gra mistrzów w trzeciej kwarcie pozwoliła im na dalsze odrabianie strat i przed decydującą odsłoną Cavs prowadzili już tylko dwoma punktami i zapowiadało się, że czwarta kwarta da jednak zwycięstwo faworytowi tego starcia.

W czwartej kwarcie Kawalerzyści pokazali jednak, że zraniona duma to najlepsza motywacja jaką można mieć w sporcie. Nie tylko nie poddali się, ale walczyli do samego końca wygrywając ostatecznie mecz i rewanżując się Lakers za wspomnianą wcześniej porażkę.

Oprócz Sessionsa znakomite zawody rozegrali podkoszowi Cavs Antawn Jamison i JJ Hickson, ktrózy popisali się double-double. Jamison zdobył 19 punktów i miał 10 zbiórek a Hickson dołożył 13 punktów i popisał się 15 zbiórkami. Trzeba także zaznaczyć, że wszyscy zawodnicy pierwszej piątki gospodarzy zaliczyli podwójne zdobycze punktowe.

Po stronie Lakers znakomite zawody rozegrał Pau Gasol, ktróy rzucił 30 punktów i miał 20 zbiórek z czego połowa z nich to zbiórki ofensywne. Słabsze zawody rozegrał Kobe Bryant, który co prawda zaliczył double-double (17 punktów, 12 zbiórek), ale grał na słabej 33% skuteczności trafiając zaledwie 8 z 24 oddanych rzutów.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp