Wade poprowadził Heat do kolejnego zwycięstwa
Dwyane Wade rzucając 41 punktów i zbierając 12 piłek został bohaterem Heat, którzy wygrali z Indiana Pacers 110:103.
Tym samym Miami przerwali serię pięciu kolejnych zwycięstw Pacers w ich własnej hali Conseco Fieldhouse. Heat stali się pierwszym zespołem Konferencji Wschodniej i drugim w całej NBA, który wygrał 40 spotkań w sezonie.
Obok Wade'a znakomicie zaprezentowali się LeBron James i Chris Bosh. Pierwszy rzucił 27 punktów, miał sześć zbiórek i pięć asyst a drugi dołożył 22 punkty i osiem zbiórek.
Wielka trójka Heat wspólnie zdobyła 90 ze 110 punktów całej drużyny co stanowi 82% zdobyczy punktowych drużyny.
Już w pierwszej kwarcie Heat pokazali, że przyjechali do Conseco Fieldhouse po zwycięstwo i że nie boją się świetnie spisujących się we własnej hali gospodarzy. Miami wygrali tę część gry 41-19 i wydawało się kolejne 36 minut to będzie tylko formalność.
Pacers jednak szybko pokazali dlaczego są potęgą grajac przed własną publicznością. Drugą odsłonę wygrali 35-17 a po kolejnych 12 minutach wyszli na jedno punktowe prowadzenie i przed decydującą odsłoną prowadzili 73-72.
W czwartej odsłonie to goście wykazali więcej opanowania i dzięki znakomitej postawie Wade'a i Bosha, który 19 ze swoich 22 punktów zdobył wśród 33 ostatnich punktów jego drużyny, przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
Dwyane Wade, który rzucił w pierwszej połowie 31punktów, ustanowił rekord klubu w ilości zdobytych punktów w jednej połowie a jego 22 punkty w pierwszej kwarcie to najlepsza kwarta w tym sezonie pod względem zdobyczy punktowej i czwarte najlepsze 12 minut w karierze lidera Miami.