Wall: To było jak Boże Narodzenie
W stolicy Stanów Zjednoczonych niemała okazja do radości - koszykarze Washington Wizards wygrali po raz pierwszy w tym sezonie poza domem.
Zadowolenia z tego powodu nie ukrywał najlepszy zawodnik zespołu Flipa Saundersa, John Wall. Wizards rozpoczęli sezon od bilansu 0-25 na wyjazdach. Byli blisko pobicia niechlubnego rekordu Mavericks z sezonu 1992/1993, w którym to przegrali pierwsze 29 spotkań poza swoją halą.
Washington Wizards pokonali bardzo słabych Cleveland Cavaliers 115:110.
"To było jak Boże Narodzenie" - skomentował pierwsze wyjazdowe zwycięstwo John Wall.
Trener Wizards, Flip Saunders, dodatkowo zmotywował swoich zawodników podczas porannego spotkania. Wygłosił emocjonalne przemówienie, które na pewno dobrze wpłynęło na koszykarzy.
"Trener nas zmotywował" - powiedział Andray Blatche (17punktów w tym meczu). "Wiedzieliśmy, że możemy w końcu tego dokonać. Już lepszej okazji nie mogliśmy trafić. Świetnie, że udało nam się w końcu wygrać, to na pewno doda nam trochę pewności."