Arenas: Muszę zacząć dominować z ławki
Kilka lat temu Gilbert Arenas był jedną z największych gwiazd ligi. Jego umiejętności strzeleckie były ogromne.
W barwach Orlando Magic jest jednak tylko niczym niewyróżniającym się rezerwowym.
Podobnie było jednak ostatnimi czasy w Washington Wizards. Sam "Agent Zero" ma hipotezę, dlaczego jego gra nie jest ostatnio zbyt imponująca:
"Kiedy masz piłkę w rękach i jesteś w trybie ataku, cały czas masz rytm. Grając z ławki kiedy się rozgrzejesz, znów musisz siadać. Nie masz więc czucia gry. Szanuję graczy, którzy łapią ogień od razu z ławki. Mamy tylu graczy zdolnych zdobywać punkty, że nie muszę się na to za wszelką cenę nastawiać, bo są JJ Reddick czy Ryan Anderson. Myślę, że abyśmy osiągali sukcesy muszę zacząć dominować wśród rezerwowych. Tak już wygrywaliśmy. Kiedy mieliśmy serię 9 zwycięstw, ja dominowałem z ławki. Muszę do tego wrócić."
Najwyraźniej Gilbert Arenas daje trenerowi Stanowi Van Gundy'emu wyraźny sygnał - chce zielonego światła i więcej szans z ławki. Przepadam za zawodnikami, którzy mówią, to co myślą. Czy Gil jest jednak ciągle w stanie dominować?