Wielki powrót Mo Williamsa - Cavs przerywają serię!

Dodano: 12 lutego 2011 06:51
Wielki powrót Mo Williamsa - Cavs przerywają serię!
Cezary Szwarc, Informacja własna
Obraz własny

Cleveland Cavaliers w niesamowicie zaciętym i energetyzującym pojedynku z Los Angeles Clippers, wygrali po dogrywce 126-119. Świetny powrót po kontuzji zaliczył Mo Williams, który w dużej mierze przyczynił się do przerwania serii 26 kolejnych porażek Cavs.

Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu Cavaliers nie tylko odetchnęli z ulgą po przerwaniu pechowej serii, ale i podtrzymali inny ciąg już dziewięciu wygranych z rzędu nad ekipą Clippers, która również od tylu samo spotkań nie wyjechała ze zwycięstwem z Cleveland. Cavs rozpoczynali oczywiście starcie z pewnymi nadziejami pokładanymi w powrocie Mo Williamsa, jednak chyba nikt nie spodziewał się czegoś takiego. Mo-Gotti w pierwsze dziesięć minut spędzone na parkiecie rozdał 10 asyst i niczym lokomotywa wciąż napędzał grę Kawalerzystów. Energia wniesiona do gry, ale i świetne zrozumienie na boisku z resztą zespołu przyniosło pozytywny skutek w postaci wyrównanej walki przez całe 48 minut. W poprzednich potyczkach CC zawsze największą stratę do rywali notowali w ostatnich minutach, gdzie dziś Williams, jak to się popularnie mawia "zrobił różnicę". Na 6.3 sekundy do końca regularnego czasu gry, Mo trafił rzut po odskoku z prawego skrzydła na miarę dogrywki, a chwilę później jakby przebudzony dziś przez niego J.J. Hickson zablokował rzut o zwycięstwo Barona Davisa. Szans na dogrywkę, która została już zdominowana przez Cavs, nie byłoby jednak, gdyby nie gra na styku w poprzednich kwartach, gdzie doskonale rotująca defensywa Kawalerii ani razu nie pozwoliła swoim przeciwnikom odskoczyć na dwucyfrowe prowadzenie. Do tego dochodziło jeszcze perfekcyjne rozgrywanie pick and rolli na linii Mo Williams - J.J. Hickson, Antawn Jamison lub Ryan Hollins, w większości dzięki któremu Mo-Flo zaliczył dziś aż 14 asyst i 17 punktów. Całe starcie przepełnione było świetnymi zagraniami, których część będzie można pewnie podziwiać w codziennym Top 10 na nba.com. Najlepiej o poziomie gry CC mogą świadczyć statystyki: Antawn Jamison - 35 punktów, 9 zbiórek i 4 asysty. AJ pokazał klasę weterana w dogrywce, gdzie trafił ważny lay-up po asyście Mo i rzut za 3, który w największym stopniu zadecydował o zwycięstwie Cavs. Do tego Antawn wiedząc, że nie ma najmniejszych szans w grze pod koszem, przeciwko Blake'owi Griffinowi, wyciągał go na okolice szóstego metra, gdzie umiejętności defensywne pierwszoroczniaka były wystawiane na bardzo ciężkie próby, w których kilka razy poległy. Po drugiej stronie parkietu równie tytaniczną pracę na niesamowitym rookiem, wykonał J.J. Hickson, który mimo problemów z faulami i gorszych warunków fizycznych niejednokrotnie ograniczał Blake'a w grze blisko kosza. W najciekawszym momencie zablokował nawet jego próbę wsadu, czym prawdopodobnie zapewnił sobie miejsce w zestawieniu najlepszych bloków w sezonie. Do tego zanotował też statystyki na poziomie 27 punktów i 14 zbiórek. Wspomniany wyżej niesamowity rookie, nawet mimo ciężkiej pracy Cavs i tak zanotował dziś 32 oczka i 13 zbiórek, czyli swoje 44. double-double w tym sezonie, co jest drugim wynikiem w NBA. 
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp