Kobe zagra we Włoszech?!
Dodano: 11 lutego 2011 22:11
Autor: Cezary Szwarc, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
Wszyscy patrzymy czasami daleko w przyszłość, rozmyślając, która ekipa stworzy nową dynastię, który zawodnik będzie nową twarzą ligi lub jak długo na wysokim poziomie pograją jeszcze aktualne gwiazdy. A co, jeśli kolejnego sezonu NBA po prostu nie będzie… Według kolegów z drużyny Kobe Bryant już wie, co wtedy zrobi. Przeniesie się do Europy, a dokładnie do Włoch.Oczywiście założenie, że następny sezon najlepszej koszykarskiej ligi świata może w ogóle nie ruszyć, jest najgorszym jakie można sobie wyobrazić. Najprawdopodobniej jednak nie uda się uniknąć przesuniecie jego startu lub skrócenia go z powodu rozmów organizacji zawodników z ligą, które na pewno będą się przedłużać. Co w czasie rozmów i zawieszonych rozgrywek robić będą gracze? Sytuacja może wyglądać podobnie, jak w rozgrywkach 1998-99, kiedy również zarządzono lockout i sezon liczył tylko 50 gier. Niektórzy zawodnicy trenowali wtedy indywidualnie, a inni zakładali małe ligi, dzięki którym mogli utrzymać swój poziom gry. Według najnowszych doniesień z Los Angeles, Kobe Bryant na pytanie swoich kolegów o to, co zrobi, jeśli nastąpi lockout, odpowiedział krótko: „Zagram w Europie” "Black Mamba” już jakiś czas temu oficjalnie mówił, że chciałby zakończyć swoją koszykarską karierę w Europie. Jego celem najprawdopodobniej stałyby się Włochy, gdzie spędził kilka lat swojego dzieciństwa, kiedy jego ojciec Joe Bryant (również koszykarz) grywał w tamtejszych klubach. Czy to zapowiadane „kończenie kariery w Europie” rozpocznie się już w następnym sezonie? Niewiadomo. Bardzo możliwe, że KB, tak jak zapowiadał to już Brandon Jennings, który przed swoich pierwszym rokiem w NBA, grał właśnie we Włoszech, zagra w Europie tylko na czas przerwy w NBA. Danilo Gallinari, czyli jeden z trzech Włochów w NBA, po usłyszeniu od dziennikarzy pogłosek o ewentualnych przenosinach Kobe’ego do jego rodzinnego kraju, odpowiedział z uśmiechem: „Jeśli On postanowi grać we Włoszech, to polecę z nim”