Spike Lee: Garnett zachowuje się ordynarnie

Dodano: 10 lutego 2011 09:45
Spike Lee: Garnett zachowuje się ordynarnie
Adam Więckowski, Informacja własna
Obraz własny

Ze względu na swoje nie najlepsze i dosyć agresywne zachowanie na parkiecie, Kevin Garnett lawinowo traci zwolenników, a zyskuje licznych przeciwników. Reżyser i zagorzały kibic New York Knicks, Spike Lee, jest kolejną osobą, która jest bardzo niezadowolona z postawy gwiazdora Celtów.

W niedawnym wywiadzie dla ESPN Lee został zapytany o najbardziej zapamiętany dialog z jakimś koszykarzem podczas meczu. Spike podał przykład "paskudnej" rozmowy z Reggie'im Miller'em, jednak mówił również o krótkiej konwersacji z Kevinem Garnettem.

"Garnett przeklinał bez powodu" - opisywał Lee incydent z początku sezonu. "Może dlatego, że Stoudemire rzucił aż 39. punktów. Chciał się wyżyć, ale to nie przystoi graczom takiej klasy jak on. Nigdy nie wypowiedziałbym tak mocnych słów do Kevina podczas spotkania. Naprawdę mnie zaskoczył, on po prostu nie mógł się powstrzymać. Nieustannie klął i wygadywał same bzdury. Musi się uspokoić i po prostu zamknąć" (delikatna wersja tłumaczenia red.) - skomentował Lee.

Lee powiedział, że Garnett pokazał, że "w ogóle nie ma szacunku" i dodał, że "nigdy nie zachowa się tak jak Kevin".

To nie pierwszy taki wybryk Garnetta w tym sezonie. W styczniu Kevin uderzył Channinga Frye'a podczas meczu z Phoenix Suns. Koszykarz doznał lekkiego urazu pachwiny, a Garnett został wyrzucony z boiska. Trener "Słońc" nie ukrywał, że stracił szacunek do gracza Boston Celtics. Alvin Gentry powiedział: "Nie ma miejsca na takie zachowania. To co zrobił jest poniżej wszelkiej krytyki." Warto dodać, że Garnett nie raczył przeprosić.

Kolejna podobna sytuacja miała miejsce podczas meczu z Dallas. Garnett starł się z J.J. Bareą. Po przepychankach z koszykarzem, próbował jeszcze zbyt agresywnie rozmawiać z sędzią tamtego spotkania, Eric'iem Lewis'em.

W odpowiedzi na komentarze Lee, wypowiedział się trener Celtów, Doc Rivers."Kevin nie robi nic złego. Prezentuje bardzo dobrą koszykówkę już od wielu lat. Jest symbolem tej ligi. Myślę, że nie ma nic sobie do zarzucenia. Niech ludzie, którzy źle o nim mówią, patrzą na własne drużyny i nie przejmują się zachowaniem Kevina."

Knicks zagrają kolejny raz z Celtics w Madison Square Garden 21. marca. Gwiazdą tych spotkań jest Stoudemire, który notuje średnio 33 punkty podczas rywalizacji obu drużyn w tym sezonie. Lee mówi, że nie może się doczekać tego pojedynku i na pewno nie pozwoli sobie na kolejne wyzwiska.

"Tym razem się nie dam i na pewno mu o tym powiem" - powiedział Lee o Kevinie.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp