Heat górą w starciu z Clippers!

Dodano: 6 lutego 2011 23:09
Heat górą w starciu z Clippers!
Cezary Szwarc, Informacja własna
WikiMedia

Miami Heat pokonali we własnej hali Los Angeles Clippers 97-79. Tym samym „Żar” zaliczył szóste zwycięstwo z rzędu, a ekipa przyjezdnych z Los Angeles trzecią porażkę z kolei. Na wyniku spotkania najbardziej rzutowała świetna defensywa gospodarzy i bardzo dobry występ Dwyane Wade’a.

Podopieczni Erika Spoelstry mają aktualnie piątą defensywę w lidze, jednak przez pewien okres, kiedy w pełni zdrowa była cała "Wielka Trójka”, byli największą defensywną siłą w NBA. Dzisiaj mimo tego, że Wade wciąż nie czuję się w pełni zdrowy, Bosh mówi, że może wycisnąć z siebie tylko 70-80% swoich normalnych możliwości, a James gra z podkręconą kostką, Heat zupełnie zdominowali swoich rywali po bronionej stronie parkietu. Najlepiej świadczyć mogą o tym liczby w statystykach Clippers: Śmiesznie niskie 32% z gry i jeszcze gorsze 25% zza łuku. Przełożyło się to na zaledwie 79 punktów w całym starciu, co jest ich najgorszym wynikiem w całym sezonie. Ekipa z Miami też nie zagrała dzisiaj wyjątkowo dobrze w ataku, jednak taka postawa w obronie pozwala wygrać nawet mecze o wiele gorsze pod względem zdobytych oczek. Słabo spisał się LeBron James, który zaliczył tylko 12 oczek, co jest jego najgorszym wynikiem w tym sezonie. Do swojego dorobku LBJ dołożył jeszcze 6 zbiórek i 4 asysty. Za „Króla Jamesa” nadrobił jednak Dwyane Wade ze swoimi 28 punktami, 8 zbiórkami i 8 asystami. „Wiedzieliśmy, że musimy wyjść nastawieni bojowo od początku. Nie mogliśmy dopuścić do tego, żeby powtórzyła się historia z L.A.” – komentował po meczu Wade. Jego wypowiedź nawiązuje oczywiście do porażki Heat w Los Angeles z 12 stycznia (111-105).  W drużynie pokonanych najlepiej spisał się Blake Griffina – zdobywca 21 oczek i 16 zbiórek.
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp