Polpharma nie zwalnia tempa

Dodano: 5 lutego 2011 17:03
Polpharma nie zwalnia tempa
Adam Popek, Informacja własna
MediaWiki

W spotkaniu pomiędzy Polpharmą Starogard Gdański, a Anwilem Włocławek górą gospodarze. Podopieczni Zorana Sretenovicia, za sprawą świetnie rozegranej drugiej kwarty, wypracowali sobie przewagę, której bronili później przez całą drugą połowę. Włocławianom natomiast, nie pomógł nawet zryw w trzeciej „ćwiartce”, kiedy to odrobili większą część strat oraz pozyskany niedawno Seid Hajrić.

„Farmaceutów” do triumfu poprowadził Brian Gilmore, zdobywca 16 punktów.

Amerykanin był tego popołudnia najważniejszym ogniwem w szeregach Polpharmy. To jego „trójki” kilkakrotnie pozwoliły oddalić zagrożenie i kontynuować marsz po komplet punktów. Początkowo jednak, na wygraną miejscowych wcale się nie zanosiło. Obie drużyny prowadziły, bowiem wyrównaną walkę i trudno było przypuszczać, która z nich jako pierwsza osiągnie przewagę. Ta sztuka udała się starogardzianom, którzy we wspomnianej drugiej kwarcie zdominowali wicemistrzów Polski pod każdym względem. Kluczem do sukcesu graczy Polpharmy była ich znakomita postawa w obronie. Dzięki temu, goście nie potrafili przeprowadzić choćby kilku udanych akcji pod rząd i sprawiali wrażenie zaskoczonych zaistniałą sytuacją. Podopieczni Zorana Sretenovicia w tym czasie, postanowili wykorzystać indolencję rywala i momentalnie wypracowali przewagę, która po 20 minutach gry wyniosła 13 punktów. Dużą rolę odegrała w tym dwójka Polaków, Robert Skibniewski i Tomasz Cielebąk. Ten pierwszy, idealnie dogrywał piłki, będącym na czystych pozycjach partnerom, drugi zaś, ani razu nie pomylił się przy rzutach z gry.

Wielu spodziewało się, że po przerwie Polpharma będzie kontynuować dzieło zniszczenia. Tak się jednak, nie stało. Podrażnieni włocławianie zaczęli grać niezwykle konsekwentnie zarówno w obronie, jak i w ataku, co sprawiło, że brązowi medaliści z poprzedniego sezonu, przed decydującą batalią absolutnie nie mogli być pewni swego. W szeregach Anwilu, wyróżnić należy wysokich Millera i Jovanovicia oraz Łukasza Majewskiego. Były gracz m in. Znicza Jarosław w trudnych momentach potrafił poderwać zespół do walki, dzięki czemu, podopieczni Emira Mutapcicia pozostawali w grze. Jak się jednak, później okazało, ich starania nie przyniosły zamierzonego efektu. Miejscowi do ostatnich sekund utrzymywali skromną przewagę i to oni zgarnęli komplet punktów.

Polpharma Starogard Gdański – Anwil Włocławek74:70  (20:20, 25:12, 10:18, 19:20)

Polpharma: Gilmore 16, Cielebąk 13, Chanas 11, Mirković 11, Skibniewski 7, Archibeque 6, Vaughn 5, Hicks 5.

Anwil: Majewski 14, Jovanović 13, Miller 11, Thompson 10, Thomas 10, Pluta 8, Hajrić 2, Modrić 2, Diduszko 0.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp