Koniec wzmocnień w Koszalinie?

Dodano: 4 lutego 2011 21:32
Koniec wzmocnień w Koszalinie?
Adam Więckowski, Informacja własna
MediaWiki

W najbliższym meczu w szeregach AZSu będzie już mógł wystąpić Grady Reynolds. Amerykanin przybył do Koszalina tydzień temu, jednak spotkanie z PGE Turowem będzie jego oficjalnym debiutem.

Na wczorajszej konferencji prasowej, trener Akademików, zapytany o kolejne wzmocnienia, nie pozostawił jednak złudzeń.

Mariusz Karol przyznał, że do Koszalina nie zostanie już sprowadzony żaden nowy zawodnik. Ostatnimi czasy przedłużono kontrakt z Mirosławem Łopatką, który miał początkowo występować w AZSie tylko do końca stycznia. Wszystko wskazuje więc na to, że ławka rezerwowych Akademików nadal będzie bardzo krótka i cała gra będzie oparta na graczach pierwszej piątki. Nie wróży to najlepiej na ewentualne play-offy. Jednak szansa na występ w tych rozgrywkach diametralnie spadła wraz z odejściem bardzo wartościowego reprezentanta Polski, Marcina Sroki.

W Koszalinie mówi się, że ten sezon w oczach zarządu jest już stracony. Włodarz zbierają fundusze na następne rozgrywki i dopiero wtedy wyłożą większe pieniądze na naprawdę wartościowych koszykarzy. Dodatkowym smaczkiem przyszłego sezonu będzie nowa, efektowna hala w Koszalinie. Nikt nie chce oglądać słabej drużyny w tak okazałym "domu". Prawdopodobieństwo, że AZS spadnie w tym roku z ligi jest bardzo małe. Słabo dysponowana Siarka jest murowanym faworytem do opuszczenia najlepszych rozgrywek w naszym kraju. Tym samym, decyzje zarządu są w pewnym stopniu zrozumiałe.

Taka sytuacja nie podoba się jednak kibicom. Fani są zdenerwowani i marzyli o wyrównanej walce w play-offach. Czy Mariusz Karol zdoła awansować do najlepszej ósemki ligi pomimo tak krótkiej ławki? Czas pokaże, jednak najlepsi zawodnicy mogą już powoli odczuwać zmęczenie. Regularne występy po blisko 35-40 minut są dużym wyzwaniem i koszykarze mogą mieć problemy kondycyjne.

Istotny będzie mecz z PGE Turowem Zgorzelec. Jeżeli Akademikom uda się pokonać zespół Jacka Winnickiego, to sprawa play-offów będzie nadal otwarta. Jeżeli natomiast gospodarze poniosą porażkę, to szanse na uplasowanie się na koniec sezonu w pierwszej ósemce będą wręcz znikome. Warto dodać, że kolejny mecz w Koszalinie podopieczni Mariusza Karola rozegrają z Mistrzem Polski, Asseco Prokomem Gdynia.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp