Miami Heat chcą zdobyć Tytuł Mistrzowski

Dodano: 4 lutego 2011 21:20
Miami Heat chcą zdobyć Tytuł Mistrzowski
Adam Więckowski, Informacja własna
Obraz własny

W tym sezonie Miami Heat nie są najlepszą drużyną we Wschodniej Konferencji. Takim obrotem spraw nie martwi się jednak gwiazdor "Żarów", Dwyane Wade. Koszykarz wyraził się jasno, że nie ma zamiaru gonić Celtów w sezonie regularnym. Ilość zwycięstw w tej części sezonu nie jest tak bardzo istotna.

Wade już się przekonał, że można pokonać Celtów w play-offach. Jeżeli wszyscy gracze są zdrowi i w pełni formy, to da się tego dokonać. Był w Bostonie i zrobił to.

"Wcale się na tym nie koncentrujemy (na najlepszym bilansie). Zdobyłem mistrzostwo bez własnego parkietu (2006). Najbardziej co nas w tym momencie interesuje, to zdrowie poszczególnych zawodników. Jeżeli wszyscy będą w dobrej dyspozycji, to na pewno sobie poradzimy. Nie ma różnicy czy będziemy rozstawieni z 1,2 czy 3. I tak damy sobie rade, niezależnie na kogo trafimy" - mówił Wade.

Heat (35-14) legitymują się drugim najlepszym bilansem spotkań na Wschodzie. Wyprzedzają ich tylko fenomenalni Celtics (37-11). Po piętach depcze im rewelacyjna drużyna z Chicago (34-14).

"Chcę skoncentrować się na efektywnej koszykówce. Nasze dobre przygotowanie do sezonu okaże się kluczowe w play-offach. Jeżeli zagramy na miarę swoich możliwości, to będziemy w stanie wygrać praktycznie z każdym" - kontynuował Wade.

Jeżeli Heat dojdą do finału z San Antonio, to koszykarze z Miami musieliby pokonać Boston i Spurs bez przewagi własnego parkietu. Nie jest to jednak nie do zrobienia. Podobna sytuacja miała miejsce w 2006 roku, kiedy to Heat pokonali Pistons na Wschodzie, a potem Mavericks na Zachodzie. Udało się tego dokonać i dodatkowo zdobyć upragniony tytuł.

"Pewnie, że chcielibyśmy ich dogonić (Celtics), jednak w tym momencie to nie jest najważniejsze" - skomentował trener Heat, Erik Spoelstra. "Jesteśmy drużyną kompletną i z meczu na mecz czujemy się coraz pewniej. Musimy już powoli myśleć o play-offach i zacząć budować drużynę, która będzie w stanie zdobyć tytuł."

W niedzielnym meczu z Oklahomą City, Heat po raz pierwszy mogli się cieszyć grą swoich czterech najlepszych graczu. LeBron James, Dwayane Wade, Chris Bosh i Mike Miller, wszyscy zagrali ze sobą pierwszy raz w tym sezonie. Każdy z nich musiał się zmagać z mniej lub bardziej groźnymi urazami.

Największym problemem Heat jest jednak brak spójności. Mieli serie 12, czy też 9, zwycięstw z rzędu. Zdarzyły się również gorsze momenty. Potrafili przegrać 3, 4 mecze jeden po drugim (rzadko się zdarzało, że drużyna aspirująca do mistrzostwa miała takie serie). Taka postawa na pewno nie pomaga w budowaniu bezkonkurencyjnej drużyny.

Spoelstra uważa jednak, że szczyt formy nadejdzie właśnie na play-offy. Według Erika, Heat będą grali o wiele lepiej niż w jakimkolwiek momencie w sezonie regularnym.

"Czy jesteśmy w pełni formy i prezentujemy się tak, jakbyśmy chcieli?" - powtórzył pytanie Spoelstra. "Nie. Nie szło nam ostatnio najlepiej, szczególnie w styczniu. Nie graliśmy dobrej koszykówki, co było widać gołym okiem. Mam nadzieję, że w lutym pokażemy się z zupełnie innej strony."

Heat brylowali w grudniu legitymując się bilansem 15-1. W styczniu nie było już tak dobrze. Koszykarze z Miami zdołali wygrać 9. spotkań spośród 14. rozegranych.

Pomimo iż styczeń nie był dobrym miesiącem dla Heat, to był to najlepszy okres w sezonie dla Jamesa. LeBron notował średnio 30 punktów, 8.4 zbiórki oraz 7.4 asysty.

James notował progres w każdym kolejnym miesiącu. W październiku zdobywał średnio 20.5 punktu, w listopadzie 24.6 punktu, a w grudniu 25.2 punktu. Strach się bać co pokaże LeBron pod koniec sezonu i w play-offach.

"Z niecierpliwością oczekujemy na nadchodzące 10 tygodni" - powiedział Spoelstra. "Będzie to dla nas kluczowy czas do zbudowania potęgi, którą niebawem możemy się stać. Musimy zachować ciągłość i regularność, wtedy uda nam się osiągnąć sukces" - zakończył trener Heat.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp