Spurs po raz drugi lepsi od Lakers

Dodano: 4 lutego 2011 18:02
Spurs po raz drugi lepsi od Lakers
Hubert Krzywda, Informacja własna/nba.com
WikiMedia

Świetne widowisko i emocje do samego końca mogli zobaczyć wszyscy zgromadzeni minionej nocy w Staples Center, gdzie spotkała się najlepsza obecnie ekipa zachodu oraz obecni Mistrzowie NBA.

 Decydujące o zwycięstwie punkty zdobył Antonio McDyess, który dobił na ułamek sekundy przed syreną piłkę do kosza po niecelnym rzucie Tima Duncana, dzięki czemu do "Ostrogi" mogły się cieszyć z ostatecznego triumfu 89:88.

Do wygranej gości poprowadził Tony Parker, który zdobył 21 punktów wkręcając się co chwila w sobie tylko znany sposób w trumnę Lakers, skąd z łatwością trafiał kosz za koszem. Dzielne wsparcie miał w osobie Richarda Jeffersona, który dorzucił 18 "oczek", z czego czterokrotnie trafiał z dystansu. RJ gra zupełnie inaczej aniżeli w ubiegłym sezonie i doskonale wkomponował się w zespół, chociaż zajęło mu to sporo czasu. Ale jak pokazują obecne wyniki San Antonio - było warto czekać.

Słabiej wypadli Tim Duncan - 8pkt i 8zb oraz Manu Ginobili - 14pkt przy 27% skuteczności z gry, ale za to dorzucił 8 asyst.

Po stronie Lakers świetnie zagrał Kobe, który otarł się o triple-double (16pkt,9zb,10as) i zrozumiał, że jesli nie wpada (5/18 z gry) to należy grać pod zespół. Jednak ten zaprezentował się przeciętnie. Fisher tradycyjnie gubi się przy szybszych i dobrych technicznie rywalach, a takim jest Parker, natomiast Ron Artest żyje chyba już finałem Super Bowl, gdyż jego ociężały styl poruszania się po parkiecie żywcem przypomina tych z futbolu amerykańskiego. Najwięcej punktów dla Lakers zdobył Gasol -19, natomiast 16 dorzucił Odom.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp