Wisła Can Pack jedną nogą w ćwierćfinale Euroligi
Spory krok do awansu do 1/4 Finału Euroligi wykonały dzisiaj zawodniczki Wisły Can Pack Kraków pokonując przed własną publicznością rosyjską Nadieżdę Odenburg 75:70 w pierwszym meczu rywalizacji pomiędzy tymi drużynami.
Wiślaczki bardzo dobrze rozpoczęły spotkanie trafiając z czystych pozycji, szczelnie broniąc dostępu do własnego kosza. Na domiar złego dla Rosjanek, liderka zespołu i gwiazda WNBA zarazem - Rebecca Hammon zderzyła się z Erin Phillips i utykając zeszła z parkietu po dwóch minutach gry nie pojawiając się już na nim więcej. Przy prowadzeniu 11:4 trener Kołoskov wziął czas, ale na wiele się on nie zdał gdyż Wiślaczki nadal świetnie broniły (kapitalny blok Kobryn na Charles) i ciągle trafiały.Po pierwszej kwarcie 27:13
Początek drugiej kwarty to celny rzut z dystansu Powell. Niestety potem gospodynie popełniły kilka prostych strat i nadziewały się kontry przyjezdnych, przez co ich strata zaczęła topnieć. Rozegrała się także Tina Charles, która mimo ciągłego podwajania zakończyła pierwszą połowę z dorobkiem 14 „oczek”. Potwierdziła również, że nagroda Rookie Of The Year w lidze WNBA w jej ręce trafiła nieprzypadkowo. Prawie równo z końcową syreną Powell trafiła ponownie z dystansu, dzięki czemu Wisła odskoczyła na bezpieczne 41:33.
Druga połowa to już walka kosz za kosz. Zaczęła Jelavic od dwóch celnych rzutów wolnych, poprawiając szybko rzutem z kontry. Po stronie Nadieżdy trafiała szybka Sapova, a w obronie wzięła się ostro do roboty bardzo silna Charles, która tylko w trzeciej kwarcie zaliczyła 4 bloki. 57:50
Nic nie zapowiadało nerwowej końcówki, jaką zafundowały nam Krakowianki w ostatniej kwarcie. Wydawało się, że dowiozą bezpiecznie zwycięstwo do końca, jednak przyjezdne zaczęły odrabiać straty doprowadzając po rzucie "za trzy" Sapovej do remisu 66:66. Wisła była jeszcze w posiadaniu piłki na 8 sekund przed końcem meczu, ale pogubiła się w ataku. Dogrywka!Na szczęście dla Wiślaczek parkiet po 5 przewinieniu opuścić musiała Sapova i to w dużej mierze zaważyło na końcowym wyniku, gdyż osamotniona i w dodatku świetnie kryta przez Kobryn Charles niewiele mogła zdziałać w ataku. Punkty zdobywały kolejno Kobryn i Phillips i na tablicy pojawił się wynik 71:68. Na 49 sekund przed końcem kapitalnym podaniem do Leuczanki popisała się Powell a Białorusince nie pozostało nic innego jak tylko ulokować piłkę w koszu. Na dodatek była faulowana i trafiając dodatkowy rzut wolny jasne się stało, że Wisła sięgnie w tym meczu po zwycięstwo.
Wisła Can Pack Kraków - Nadieżda Odenburg 75:70 (27:13, 14:20, 15:17, 10:16, 9:4)
Wisła Can Pack:Phillips 17(6zb,4as),Kobryn 16(7zb), Powell 16 (11 zb),Leuchanka 10 Basko 7, Jelavic 4,Leciejewska 4,Pawlak 0 Nadieżda: Charles 24 (12 zb,5as,4bl,3prz),Sapova 16,Christon 10,Veremyenka 10(8zb), Olga Ovcharenko 6, Berseneva 4,Burik 0, Zakalyuzhnaya 0, Hammon 0,Baranova 0
Już w najbliższy piątek rewanż w Odenburgu,a gdyby tam nie udało się Wiślaczkom wywieźć zwycięstwa, to kolejne, decydujące już spotkanie pomiędzy obiema ekipami rozegrane zostanie ponownie 9 lutego w Krakowie.