Zapowiedź 1/8 finału Euroligi: Wisła Can Pack - Nadieżda Odenburg
Już jutro o godzinie 18:30 Wisła Can Pack Kraków rozegra przed własną publicznością mecz w ramach 1/8 finału Euroligi.
Przeciwnikiem Wiślaczek będzie zespół rosyjski – Nadieżda Odenburg. Rywalizacja toczyć się będzie do dwóch zwycięstw. Kolejne spotkanie jest zaplanowane na 4 lutego w Odenburgu, a jeśli nie zapadnie nawet wtedy rozstrzygnięcie, to o losach pojedynku między tymi drużynami zadecyduje trzeci mecz 9 lutego ponownie w Krakowie.
Przeciwnik naszej jedynej pozostałej drużyny w europejskich pucharach jest bardzo groźnym zespołem, o którego obliczu decyduje dwójka Amerykanek – Rebekka Hammon oraz Tina Charles. Pierwsza z nich to weteranka najlepszej kobiecej ligi WNBA, w której spędziła 11 sezonów notując średnie kariery 15.1 pkt oraz 5.4 asysty na mecz. Gra na pozycji rozgrywającej i jej pojedynek z Erin Phillips (na zdj.) powinien być ozdobą meczu. Druga to mierząca 193 cm wzrostu rewelacyjna 22 letnia debiutantka zespołu Conncticut Sun, w którym notowała średnio 15.5 pkt oraz 11.7 zb na mecz zostając bezdyskusyjnie wybraną Rookie of the year. Tak więc podkoszowe Wisły - Ewelina Kobryn i Jelena Leuczanka będą miały w tym meczu pełne ręce roboty, tym bardziej że Amerykankę pod koszem dzielnie wspierać będzie koleżanka z reprezentacji Białorusi tej ostatniej – Veremenkaya (9.0zb na mecz w Eurolidze)Rosyjski zespół w obecnej edycji Euroligi przedstawił dwa zupełnie inne oblicza. Pierwszy w początkowej fazie rozgrywek, kiedy osiągnął zaledwie jedną wygraną, ulegając nawet drużynie z Gorzowa Wlk. 73:76. W barwach Gorzowianek wystąpiła wtedy Leuczanka, której łupem padło 20 punktów oraz 6 zbiórek. Jednak w rundzie rewanżowej zawodniczki Nadieżdy wygrały już cztery spotkania, w tym pokonując jednego z faworytów Euroligi i to na ich terenie – Ros Casares Valencia 87:82 a Tina Charles zdobyła w tym meczu 27 punktów oraz zebrała 18 piłek będąc klasą samą dla siebie. O sile Nadieżdy przekonały się także w rewanżu Gorzowianki, które zostały zdeklasowane aż 89:37 w Odenburgu.W ostatni weekend Nadieżda przegrała po zaciętej walce finał Pucharu Rosji z Jekaterinburgiem 73:79, co ujmy im wcale nie przynosi, gdyż UMMC to już plejada światowych gwiazd będąca zdecydowanym faworytem rozgrywek Euroligi. Wcześniej w półfinale pokonały natomiast Spartak Moskwa sprawiając niespodziankę.
W jaki sposób zatem Wisła może pokonać ten zespół? Przede wszystkim przyjezdne nie mają odpowiedzi na Nicole Powell, która zgrała się z krakowskim zespołem i jej finezyjna gra szczególnie w ataku może być głównym atutem w tym starciu. Trener Jose Hernandez powinien także kłaść nacisk na obronę, a wiemy że Wiślaczaki maksymalnie skoncentrowane potrafią to robić doskonale. Bardzo ważnym czynnikiem będzie także głośna krakowska publiczność, która wg opinii samych zawodniczek dodaje im skrzydeł i potrafi zadziałać na nie mobilizująco.
Początek meczu o godzinie 18:30 w hali przy ul. Reymonta w Krakowie.