Nachodzą 'Królowie', postrach Zachodu!

Dodano: 30 stycznia 2011 10:00
Nachodzą 'Królowie', postrach Zachodu!
Hubert Krzywda, Informacja własna/nba.com
Obraz własny

Czyżby jedna z najsłabszych drużyn Konferencji Zachodniej jaką jest Sacramento Kings stała się postrachem najmocniejszych ekip zachodniej części USA?  Coś w tym jest, bo po przedwczorajszej wygranej z Lakers, tym razem przyszła kolej na Hornets, których Kings pokonali 102:96.

Tajemnica drugiego sukcesu? Odpowiedź jest prosta – kapitalna postawa w obu spotkaniach DeMarcusa Cousinsa. Silny skrzydłowy, który debiutuje w tym sezonie w NBA gra bez respektu dla rywali, o czym przekonał się już wcześniej Marcin Gortat, poprzedniej nocy podkoszowi Lakers, a  minionej recepty na niego nie znaleźli ani David West ani Emeka Okafor.Cousins w całym meczu zanotował 25 punktów, 12 zbiórek oraz 7 asyst, będąc bardzo blisko triple-double.  Jakby trochę w cieniu większego kolegi zagrał Tyreke Evans, ale i tak rzucił 18 punktów i rozdał 6 końcowych podań. To był także dobry występ Beno Udricha, który dorzucił 14 „oczek” oraz zaliczył po 5 zbiórek i asyst.

Po stronie gości najlepiej zaprezentował się David West, na którego konto wpłynęło tym razem 21 punktów oraz 7 zbiórek. 19 punktów, 7 asyst i 5 zbiórek było dziełem Chrisa Paula, który tym razem nie zaliczy tego występu do udanych. Wymowny był faul w ataku na Cousinsie, który po jego odgwizdaniu przez sędziów demonstracyjnie to pokazywał. 

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp