Nuggets ogrywają Cavs - porażka numer 19!
Dodano: 29 stycznia 2011 06:49
Autor: Cezary Szwarc, Informacja własna
Zdjęcie: WikiMedia
Denver Nuggets bez większego trudu pokonali Cleveland Cavaliers w ich własnej hali 117-103. Dla ekipy ze stanu Kolorado jest to czwarte zwycięstwo z kolei, natomiast dla Cavs 19 przegrana z rzędu. 33 punkty dla gości zdobył Carmelo Anthony, a pocieszeniem dla fanów Cavs może być fakt, że aż trzech Kawalerzystów zakończyło spotkanie z double-double na swoim koncie.
Już sam początek starcia nie wróżył dobrze dla gospodarzy. 11 punktów Arrona Afflalo w pierwszej kwarcie, w tym trzy "trójki" i stagnacja w ataku spowodowały, że miejscowi przegrywali po dwunastu minutach 31-24. Druga "ćwiartka" zaczęła się nieco lepiej dla podopiecznych Byrona Scotta. Niesamowity blok Christiana Eyengi, a następnie wsad Ramona Sessionsa dały małą nadzieję na pogoń za rywalami z Denver. Carmelo Anthony i spóła przebudzili się jednak po przerwie na żądanie trenera George'a Karla i przed przerwą wypracowali sobie bezpieczną 20-punktową przewagę (70-50). Start drugiej połowy, jak każdy początek kwarty w wykonaniu "Kawalerii" był o wiele lepszy, niż jej zakończenie. Zgodnie ze znaną w NBA maksymą "Twarda obrona, prowadzi do łatwego ataku", Cavs wymusili kilka strat piłki wśród "Bryłek", po czym przeprowadzili skuteczne kontrataki. Na kilka akcji przed zakończeniem przedostatniej odsłony, przyjezdni znowu powrócili do swojego rytmu gry i wydawało się, że już na dobre odskoczą "Winno-Złotym". Dwie trójki z rzędu Joey'a Grahama zmniejszyły jednak prowadzenie z Nuggets do zaledwie 10 oczek (93-83). Cavaliers widząc szansę na przerwanie złej passy zaczęli ostatni fragment gry od podwyższenia tempa. W często stosowanej przez Byrona Scotta taktyce Up-tempo, przewaga zespołu z Denver zaczęła bardzo szybko topnieć. Po 5 minutach gry, na tablicy świetlnej widniał już nawet wynik 99-93, jednak jak to często bywa w kluczowych momentach spotkań, dała o sobie znać klasa lidera, a mianowicie Carmelo Anthony'ego. Melo zdobył sześć bardzo ważnych oczek dla swojej drużyny i odebrał tym samym marzenia Cavs o zwycięstwie. Ogółem skrzydłowy Nuggets zdobył dziś 33 punkty, zebrał 7 piłek i rozdał 5 asyst. 23-oczkami wspomógł go też wyżej wymieniony Arron Afflalo, który do swojego dorobku dołożył jeszcze siedem zbiórek i dwa kluczowe podania. Pocieszeniem dla "Kawalerzystów" może być fakt, że aż trzech z nich osiągnęło dziś podwójną zdobycz. Antawn Jamison zanotował 20 punktów, 12 zbiórek i 6 asyst, J.J. Hickson 24 oczka, 14 zbiórek, a Ramon Sessions dobrze sprawdził się w roli playmakera, rozdając 13 ostatnich podań i dorzucają do tego 14 punktów.