Newark chce zatrzymać team NBA w mieście
Newark jest nazywane przez amerykańskie media "stacją przesiadkową" klubu New Jersey Nets w jego przeprowadzce na Brooklyn. Miasto jest jednak zakochane w koszykówce i wcale nie chce z niej rezygnować.
Powstał już plan powstania tam nowej drużyny w NBA.
Newark chce pójść podobną drogą, co Oklahoma City. Po tym, jak ciepło przyjęli na ponad rok zespół Hornets, komisarz David Stern utworzył w OKC nowy klub o nazwie Thunder, który zastąpił Seattle Supersonics.
W działania jest już nawet zaangażowany gubernator stanu New Jersey, Pan Chris Christie. Odbył on już kilka niezobowiązujących i nieformalnych rozmów ze Sternem na temat utworzenia tam drużyny NBA.
"Myślę, że tu w Newark istnieje przyszłość dla NBA. Stan New Jersey ma najnowocześniejsze budynki sportowe jak ten w Newark (Prudential Center), więc jest ku temu okazja. W tym regionie kibicujemy już trzem drużynom hokejowym, więc nie widzę powodu, dlaczego taka sama sytuacja nie mogłaby się powtórzyć w koszykówce" - mówił gubernator.
Komisarz obawia się jednak rozdrobnienia wielkiego, nowojorskiego rynku, do którego zaliczane jest Newark. Niemal identyczna sytuacja jest w Anaheim (nieopodal Los Angeles, a tam rezydują już dwie drużyny).
W poniedziałek New Jersey Nets wygrali mecz w ostatnich sekundach. Na oczach 10,197. Czy ta liczba przemówi do NBA?