Knicks szukają silnego centra
Co prawda w poniedziałek nowojorski zespół zakończył fatalną passę sześciu porażek z rzędu, jednak fakt ten nie przeszedł bez echa.
Kierownictwo klubu stara się teraz jak może, aby maksymalnie wykorzystać drzemiący w zespole potencjał. Donnie Walsh wpadł na pomysł sprowadzenia klasowego centra, ma już nawet dwóch na oku.
New York Knicks chętnie widzieliby u siebie Marca Gasola lub Joela Przyzbillę. Pierwszy jest fundamentalnym graczem podkoszowej formacji Memphis Grizzlies, drugi ma natomiast silną pozycję w Portland Trail Blazers. Szczególnie sprowadzenie Hiszpana może być bardzo trudne. Klub z Tennessee wierzy w niego i chce latem przedłużyć z nim kontrakt. Jest on zastrzeżonym wolnym agentem.
Pytanie tylko - jak sprowadzenie klasycznego, wolnego środkowego, odpowiedzialnego za zbiórki i grę post-up wpłynęłoby na funkcjonowanie w drużynie absolutnego dominatora w formie MVP, Amar'e Stoudemire. Czy klasyczni centrzy mają w ogóle prawo bytu w zespołach prowadzonych przez Mike'a D'Antoniego?