Udany powrót T-Maca do Orlando

Dodano: 25 stycznia 2011 08:52
Udany powrót T-Maca do Orlando
Michał Fast, Informacja własna
Obraz własny

Kiedy taki zespół jak Detroit Pistons jedzie do Orlando zazwyczaj nie ma specjalnie o czym pisać. Jednak dziś w nocy ten mecz okazał się jednym z najciekawszych a wszystko dzięki grze byłego Magica Tracy McGrady'ego, który pokazał, że w Orlando ciągle czuje się jak w domu.

Popularny T-Mac zanotował 20 punktów, miał siedem zbiórek, pięć asyst i dwa przechwyty dzięki czemu poprowadził Pistons do niespodziewanej wygranej 103:96.

Oprócz Tracy'ego jeszcze dwóch innych zaowdników Pistons rzuciło po 20 punktów byli to Tayshaun Prince i Austin Daye. Dla tego ostatniego 20 punków to rekord kariery w zdobyczy punktowej a dołożył do tego jeszcze siedem zbiórek.

"Dziś pokazałem, że granie na pozycji prowadzącego grę po latach bycia strzelcem wcale mi nie przeszkadza. TO bardzo fajna rzecz prowadzić piłkę i obserwować jak drużyna przemieszcza się po parkiecie. Myślę, że to jest punkt zwrotny w mojej karierze" - tak swój występ komentował Tracy McGrady.

21 punktów Ryana Andersona i 20 punktów i 16 zbiórek Dwighta Howarda tym razem nie wystarczyło do tego, aby Magic podtrzymali świetną passę zwycięstw na własnym parkiecie, która przed tym meczem wynosiła aż osiem.

Przełomowym momentem meczu okazała się końcówka pierwszej połowy, kiedy to po punktach Gordona i Daye'a Pistons zanotowali serię punktową 11-0 i uzyskali 10 punktowe prowadzenie, którego jak się później okazało, nie oddali już do końca meczu.

Jedną z przyczyn takiego wyniku była niewątpliwie bardzo słaba postawa wicemistrza świata Hedo Turkoglu, który przez 29 minut gry w pierwszych trzech kwartach nie był w s tanie zdobyć punktu. Ostatecznie Hedo zakończył mecz z czterema oczkami trafiając zaledwie 25% rzutów z gry.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp