O kontuzjowanych w Portland słów kilka

Dodano: 23 stycznia 2011 20:47
O kontuzjowanych w Portland słów kilka
Cezary Szwarc, Informacja własna/realgm.com
WikiMedia
Od początku sezonu Portland Trail Blazers byli potocznie nazywani szpitalem. Urazy dotykały wszystkich po kolei, w tym lidera zespołu - Brandona Roy’a i perspektywicznego, ale kontuzjogennego Grega Odena. Obaj panowie w ostatnich wywiadach poruszyli temat kontuzji. Roy wspominał o tym, że może wrócić do gry jeszcze w tym sezonie, a Oden opowiadał, że wciąż nie odrzucił marzeń o zostaniu podkoszowym dominatorem.Brandon przeszedł operacje na obu kolanach, jednak w piątek wieczorem na treningu zespołu oddał już kila rzutów z wyskoku, co dobrze wróży szybszemu powrotowi do zdrowia. Zawodnik podkreśla, że może wrócić do gry jeszcze w aktualnych rozgrywkach, jednak klub nie określił jeszcze żadnej przypuszczalnej daty. „Staram się przyśpieszać cały ten proces, bo czuję się lepiej niż powinienem po tych operacjach. Lekarze jednak wciąż mówią "nie”. Cała sytuacja jest więc trudna.” – komentuje Roy. Gorzej sprawa ma się jeśli chodzi o Odena. Pierwszy numer draftu 2007 nie ma nawet co liczyć na powrót w tym sezonie, jednak jak sam mówi nie rezygnuje z marzeń i cieszy się szczęściem kolegów z tego samego draftu, których nie dopadły żadne poważniejsze kontuzje: „Kevin (Durant) wykonuje świetną robotę, ale ja muszę na razie skupiać się na tym, żeby wrócić do zdrowia i postawić się w jak najlepszej pozycji do tego, aby dominować pod koszami.” „Wszystko co mogę robić w tym momencie, to kontrolować swoją rehabilitację i powoli iść do przodu.” –dodaje na koniec Greg. 
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp