Rose nie z tej ziemi, Mavs pokonani w Chicago

Dodano: 21 stycznia 2011 10:16
Rose nie z tej ziemi, Mavs pokonani w Chicago
Bartłomiej Berbeć, Informacja własna, zdjęcie: espn.com
Obraz własny

Jak można się było spodziewać spotkanie obu tych drużyn będzie nastawione na defensywę, a wynik nie będzie zbyt wysoki.

Tak w istocie było, mecz był jednak bardzo emocjonujący i Chicago Bulls pokonali Dallas Mavericks 82:77.

Zawdzięczają to głównie Derrickowi Rose'owi, który po raz kolejny zagrał niesamowite spotkanie i potwierdził, że należy brać go pod uwagę w dyskusji o MVP sezonu. Zdobył 26 punktów, asystował 9 razy i zebrał 7 piłek, podczas gdy żaden inny "Byk" nie wyszedł nawet z 10 "oczek".

"Wygrana to wygrana" - mówił D-Rose. "Wszystko w tym meczu szło okropnie, może poza naszą obroną. Trener się wściekał, że za mało rzucam, więc w drugiej części starałem się być agresywny." Rose zdominował wtedy spotkanie.

Wynik w pierwszej połowie cały czas oscylował wokół remisu, dopiero w ostatnich sekundach Bulls zdołali odskoczyć, co jednak Mavs zredukowali od razu na początku drugich 24 minut. Losy spotkania rozstrzygnęły się w samej końcówce, po rzucie D-Rose'a z 6m na 80:77.

W ekipie z Dallas najlepszy był Dirk Nowitzki (19 punktów). Po 12 dołożyli Deshawn Stevenson, Jason Terry i Tyson Chandler. Ten ostatni zanotował też 12 zbiórek.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp