Efes po walce pokonuje Sienę

Dodano: 20 stycznia 2011 12:22
Efes po walce pokonuje Sienę
Hubert Krzywda, Informacja własna
Obraz własny

Do ciekawej potyczki doszło wczoraj w Stambule, gdzie Efes Pilsen Stambuł podejmował Mistrza Włoch – Montepashi Sienę. Drużyna przyjezdnych musiała sobie radzić bez jednego z najlepszych playmakerów w Europie – Bo Mc Calebba, który jest kontuzjowany i do gry wróci za kilka tygodni.

Obie drużyny zrobiły zaciąg z NBA, turecka wzmocniła się Ronaldem „Filpem” Murrayem, natomiast szeregi Sieny zasilił Marko Jaric. Obaj jednak grali zbyt krótko by mogli zapisać się w statystykach.

Mecz był zaciętym widowiskiem, a walka o zwycięstwo toczył się do ostatnich jego sekund.Najciekawsza była ostatnia część meczu, w której sytuacja co chwila się zmieniała. Efes objął na początku czwartej kwarty prowadzenie 52:43, jednak Siena miała run (8:0) i przewaga gospodarzy szybko zmalała do jednego punktu. Przechwytami popisali się jednak Vujcic i Roberts dając prowadzenie 57:51. Gdy po rzucie wolnym Wisniewskiego  na niespełna 30 sekund przed końcem meczu Efes prowadził 60:55 z narożnika za trzy punkty trafił Zisis. Kiedy Efes stracił szansę na ponowne odskoczenie od rywala wspomniany Zisis rzutem rozpaczy próbował jeszcze odmienić losy spotkania, jednak piłka odbiła się od zewnętrznej części kosza.

Efes Pilsen Stambuł - Montepashi Siena 60:58

EFES : Rakocevic 17, Thornton 12, Roberts 8, Vujcic 8, Gonlum 6, Wisniewski 5, Nachbar 2, Guler 2,  SIENA: Rakovic 16, Zisis 9, Rakovic 16, Kaukenas 12,Moss 8, Lavrinovic 6, Carraretto 3, Ress,  Hairtson po 273:59.  

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp