NCAA: Mizzou niszczy Kansas State! Walker ratuje UConn!
Dzień Martina Luthera Kinga w USA jest obchodzony nie tyle co hucznie na arenach sportowych, ale zawodowe ligi amerykańskie zawsze przygotowują atrakcyjny terminarz. Tak było i tym razem. Oprócz ciekawych spotkań w NBA (via Blake Griffin, C’s-Magic itd.) liga uniwersytecka przygotowała w grafiku kilka spotkań spod szyldu Big Monday.
Wczoraj konferencja Big East przedstawiła niesamowity spektakl w wykonaniu Villanova Wildcats i Connecticut Huskies. Nie zabrakło także emocji na parkietach środkowych Stanów Zjednoczonych. W Missouri miejscowi Tigers podejmowali ekipę Kansas State Wildcats w klasowym pojedynku tytanów konferencji Big 12. Miałem ogromną przyjemność obejrzeć oba spotkania, które chciałbym wam po prostu streścić. Zapraszam do lektury!
(21)KANSAS STATE WILDCATS @ (15)MISSOURI TIGERS 59:75
Do gorącego jakże w ostatnich tygodniach Missouri zawitali gracze Kansas State Wildcats. Podopieczni nerwowego Franka Martina przyjechali po zwycięstwo i w dużej mierze liczyli w tym spotkaniu na Jacoba Pullena. Pullen w ostatnich czterech grach notował średnio 21 pkt. i 6 ast.
Tak jak spodziewali się eksperci, w tym meczu Jacob Pullen (16 pkt.) miał problemy na obwodzie (4-11 z gry), w dużej mierze dzięki mocnej defensywie Tigers. Przez większą część spotkania Mizzou bronili na całym parkiecie i w samej pierwszej połowie mieli dwa runy (11-4 i 8-0). Wymusili także 13 strat KSU. Mogą to zawdzięczać morderczym treningom, na których uczą się tzw. „5 offense vs. 7 defense”. Nauka ataku i zarazem defensywy polega na szybkim przeprowadzeniu piłki, przy nieco brutalnej obronie aż 7 graczy na całym placu gry. To dlatego Missouri grają w tym sezonie tak dobrze. W konferencji Big 12 są pierwsi w blokach i przechwytach.
W drugiej połowie Wildcats coś tam szarpali. Piszę „coś tam”, ponieważ oprócz serii punktowej 7-0 i potem 10-4 nie dotrzymali kroku w ostatnich 7-8 minutach spotkania. Phil Pressey (13 punktów, 3 asysty i 4 przechwyty) był w tym spotkaniu game-changerem i nawet Kim English (10 oczek) nie miał tak znakomitego fragmentu. Pressey był wszędzie i aż miło było patrzeć jak freshman MU podrywa na nogi 15 tysięcy osób.
Frank Martin szalał na ławce i wyrywał sobie włosy z głowy. Wildcats mieli niezły fragment naprawdę bardzo dobrej defensywy i stąd wzięły się te ciche runy (7-0, 10-4), absolutnie niezauważone przez kibiców Mizzou. Jordan Henriquez-Roberts (14 pkt., 6 zb., 2 blk.) był jedynym motorem napędowym strefie podkoszowej Kansas State, zaś słabo wypadł Curtis Kelly (4 punkty, 7 zbiórek i aż 6 strat).
Po kluczowych minutach Wildcats gracze Missouri za sprawa Marcusa Denmona (14 pkt.) mieli run 13-0 (jakieś 5-6 minut do końca spotkania), którym rozstrzygnęli całe spotkanie i wygrali w tym sezonie szesnasty mecz (drugi w konferencji Big 12).
Wildcats nadziali się na najlepszą obecnie defensywę w konferencji big 12 Bilans? Tigers mieli 12 przechwytów i wymusili aż 23 straty przyjezdnych (+ 26 fauli i 18% za 3). Podopieczni Mike’a Andersona zagrają 22 stycznia z Iowa State, zaś Kansas State tego samego dnia podejmą mocną ekipę Texas A&M.
__________________________________________________________
Opis spotkania pomiędzy Villanova Wildcats a Connecticut Huskies (game winner Kemby Walkera) znajdziecie w dziale NCAA na blogu ZawszePoPierwsze
__________________________________________________________
PONIEDZIAŁEK (17.01.2011):
(3)Kansas @ Baylor 85:65(Morris 25 – Jones III 20)
(7)Villanova @ (10)Connecticut 59:61(Fisher 28 – Walker 24)
(4)Syracuse @ (5)Pittsburgh 66:74(Fair 16 – Robinson 21)
(21)Kansas State @ (15)Missouri 59:75(Pullen 16 – Denmon 14)
Albany @ Stony Brook 52:50(Ambrose 15 – Dougher 20)
Jackson State @ Prairie View A&M 70:63(Bush 19 – Simpson 25)
Norfolk State @ Howard 63:53(Hampton 23 – Phillips i Collins po 11)