Suns rewanżują się Knicks - dobry występ Gortata
W przed chwilą zakończonym spotkaniu New York Knicks ulegli przed własną publicznością Phoenix Suns 121:129. Niezłe zawody rozegrał Marcin Gortat.
Polak przebywał na parkiecie przez 19:14 minut i w tym zcasie zgromadził na swoim koncie 6 pkt (3/7), 7zb, 2 as i jeden przechwyt. Pozwolił się też raz zablokowac rywalowi. Nie on jednak był główną postacią wydarzeń w MSG.
Bohaterem Suns był Vince Carter, który uzyskał 29 punktów oraz 12 zbiórek, swietnie uzupełniał go przeżywający drugą młodość Grant Hill - 25 pkt i 6 zb a także Steve Nash, który był bliski triple-double. Kanadyjczyk zanotował 15 punktów, 11 asyst i 8 zbiórek.
Po stronie Knicks najelpszy był Amar'e, który był nie do zatrzymania dla podkoszowych Suns, siejąc spustoszenie w ich strefie. Były gracz "Słońc" zanotował w całym meczu aż 41 punktów i 6 zbiórek.
Mecz był prowadzony w szybkim, ofensywnym tempie i mógł podobać się fanom właśnie takiej koszykówki. Natomiast dla miłośników obrony była to w pewnym sensie udręka, szczególnie gdy obrońcy obu drużyn rozstępowali się przed fruwającymi w powietrzu rywalami, tak jak miało to miejsce m.in w przypadku "dunku" Cartera.
Co może ucieszyć kibiców Gortata i Suns - była to już trzecia z rzędu wygrana podopiecznych Alvina Gentry'ego.