Ciekawie w Phoenix - Suns wygrywają z Trail Blazers
Dodano: 15 stycznia 2011 08:07
Autor: Cezary Szwarc, Informacja własna
Zdjęcie: WikiMedia
Po zaciętej końcówce Phoenix Suns wywalczyli na własnym parkiecie zwycięstwo 115-111 nad Portland Trail Blazers. Tym samym „Słońca” zaliczyły drugą wygraną z rzędu, a ekipa ze stanu Oregon trzecią z kolei porażkę. Po absencji w dwóch ostatnich meczach spowodowanej skręceniem kolana, do gry wrócił dziś weteran – Grant Hill.
Hill rozegrał 36 minut, oddał 14 rzutów z gry, z których 9 znalazło drogę do kosza (w tym dwa zza łuku), co razem z jednym trafieniem z linii rzutów wolnych dało mu 21 punktów, do których dołożył jeszcze 7 zbiórek i 3 asysty. Większa część spotkania rozgrywana była na styku, jednak aż do czwartej kwarty to goście częściej widnieli na tablicy wyników jako drużyna prowadząca. Ta sytuacja odwróciła się w ostatniej dwunastce, kiedy wyższy bieg wrzucili Suns, a dokładnie Steve Nash i Vince Carter. Weterani NBA zagrali świetną końcówkę zdobywając większość z punktów swojej drużyny w decydującej odsłonie i nie pozwolili Blazers wywieźć wyjazdowego zwycięstwa ze stolicy stanu Arizona. Nash zanotował w ogólnym rozrachunku 23 punkty, 13 asyst i 6 zbiórek, a Carter wsparł zespół swoimi 17 oczkami. Marcin Gortat przebywał na boisku 20 minut, w ciągu których zdążył zapisać się w statystykach sześcioma punktami – 3/4 z gry - czterema zbiórkami, jednym kluczowym podaniem i jednym przechwytem. W ekipie pokonanych najlepiej pod względem punktowym spisali się Wesley Matthews i LaMarcus Aldridge. Koszykarze zdobyli odpowiednio 26 i 25 punktów. Dużo tzw. "czarnej roboty" dla swojej ekipy wykonał Marcus Camby. Kolejny świetnie spisujący się weteran w dzisiejszym meczu wywalczył 15 piłek na tablicach, rozdał 6 asyst i dorzucił do tego jeszcze 8 punktów.