Show Howarda, Duranta i Westbrooka w Oklahomie
Najwyraźniej mecze transmitowane w telewizji o krajowym zasięgu dobrze wpływają na Kevina Duranta i Russella Westbrooka.
Młodzi gwiazdorzy Oklahoma City Thunder zagrali genialnie i powstrzymali Orlando Magic, mimo niezwykłego meczu Dwighta Howarda.
"Superman" miał w tym spotkaniu dominujący "performance" na deskach, zbierając 18 piłek i zdobywając aż 39 punktów. Na nic się to zdało. KD miał ich 36, a Westbrook dołożył 32 i zanotował triple-double.
OKC wygrali minimalnie, 125:124.
Gospodarze jednak nieco na własne życzenie zafundowali sobie zaciętą końcówkę. Na 10 minut przed końcem czwartej kwarty prowadzili już 102:90, ale pozwolili dojść podopiecznym Stana Van Gundy'ego do głosu. Na 32 sekundy przed końcem Jameer Nelson trafił z półdystansu po zasłonie i było już tylko 119:121.
Z drugiej strony odpowiedział pięknym "floaterem" Durant i było po sprawie.
"Chyba wszyscy starają się, kiedy mamy tutaj TNT" - mówił "Durantula". "Rok temu mieliśmy to może z dwa-trzy razy, więc jest to świetna rzecz i staramy się dobrze pokazać".
W meczach transmitowanych przez ogólnokrajową telewizję KD zdobywa średnio 32,8 punktu - o 4,5 więcej niż jego średnia, z którą i tak jest najlepszym strzelcem w NBA.