Heat nie potrzebują zmian?

Dodano: 12 stycznia 2011 23:25
Heat nie potrzebują zmian?
Cezary Szwarc, Informacja własna/realgm.com
Obraz własny
Miami Heat mają bilans 21-1 w ostatnich 22 spotkaniach i rozbijają rywala za rywalem. Erik Spoelstra w jednym z wywiadów mówił ostatnio, że widząc grę swojego zespołu, nie przewiduje zmian kadrowych. Czy taki tok myślenia szkoleniowca jest jednak dobry? „Żar” owszem jest aktualnie najbardziej rozpędzoną ekipą w lidze, ale ich ławka rezerwowych nadal wydaje się nie być wystarczająco dobra na playoffy.„Ciągle pytają mnie o to pytają… Odpowiadam: Czuję, że skład, który mamy zupełnie nam wystarczy, tym bardziej, kiedy w pełni zdrowy będzie już np. Mike Miller.” – komentuje Spoelstra. Mimo to wielu ekspertów zajmujących się koszykówką za oceanem słabo ocenia szansę Heat w walce w fazie posezonowej. Braki pod koszem, zawodzący strzelcy dystansowi i krótka ławka rezerwowych, nie wróży według nich wielu sukcesów w playoffach. „Dodanie dwóch, czy trzech nowych zawodników to też dodatkowe wyzwanie. Łatwiej jest nie zmieniać składu, nie psuć panującej już w zespole chemii i dalej ciężko pracować z grupą, którą już mamy.” – dodawał szkoleniowiec ekipy z Florydy. Ze swoim trenerem zgadza się też LeBron James, który jak doskonale pamiętamy miał nieco inne nastawienie do Erika Spoelstry na początku sezonu, kiedy Heat nie grali jeszcze koszykówki, jakiej się od nich oczekiwało. „Nasza drużyna jest naprawdę utalentowana. Pracujemy też ciągle nad tym, żeby z dnia na dzień grać coraz lepiej.” „Wszyscy wskoczyliśmy na wyższy poziom, kiedy jeszcze na obozie przygotowawczym, przez kontuzję wypadł Mike, a później Dwyane. W sezonie straciliśmy Udonisa, ale myślę, że nasz zespół świetnie radzi sobie z takim składem, jaki ma na obecną chwilę.” – komentował James 
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp