Derby pomorza już za dwa dni

Dodano: 8 stycznia 2011 13:57
Derby pomorza już za dwa dni
Adam Więckowski, Informacja własna
Obraz własny

Już 10. stycznia przyjdzie nam być świadkiem kolejnych gorących derbów pomorza pomiędzy AZS'em Koszalin a Czarnymi Słupsk.

Pojedynki pomiędzy regionalnymi rywalami od zawsze przysparzały wiele emocji. Nie inaczej ma być tym razem.

Gracze ze Słupska na półmetku rywalizacji są liderami tabeli. Nikt nie ukrywa, że jest to ogromna niespodzianka i nawet najwięksi zwolennicy Czarnych nie myśleli o tak korzystnym rozwoju sytuacji. Ambitny trener i zgrana drużyna doznali w tym sezonie tylko dwóch porażek, co jest najlepszym osiągnięciem w historii klubu z pomorza. Na każdym meczu "Gryfia" zapełnia się do ostatniego miejsca i przyjezdni nigdy nie mają łatwego życia. Może o tym świadczyć pięć zwycięstw we własnej hali i brak jakiejkolwiek porażki. Wszyscy, którzy kiedykolwiek zagościli w Słupsku, mówią o piekle, jakiego doświadczali za każdym razem podczas próby dopingu swojego zespołu. Z takimi kibicami i zaangażowaniem koszykarzy Czarni mogą naprawdę dojść daleko w tym sezonie.

AZS Koszalin rozpoczął ten sezon bardzo słabo (bilans 1-6). Drużyna nie była dobrze przygotowana do sezonu i nie trzeba było długo czekać na zmiany personalne. Ze stanowiska trenera został zwolniony Charles Barton (to za jego kadencji Akademicy doznali sromotnej porażki z Czarnymi Słupsk we własnej hali). Do Koszalina przybył nowy-stary szkoleniowiec, Mariusz Karol. W poprzednim roku doprowadził AZS do zwycięstwa w Pucharze Polski. Po sezonie nie przedłużono jednak z nim umowy ze względu na zbyt wygórowane wymagania finansowe Karola. Nowy trener od razu starał się wprowadzić w życie nowe założenia taktyczne, jednocześnie próbując przywrócić odpowiednią atmosferę w drużynie, która była mocno zachwiana po kilku fatalnych występach. Odeszło kilku graczy: Sharaud Curry, Marquise Gray oraz Aleksander Perka. Żaden z tych zawodników nie był w najlepszej dyspozycji i klub zadecydował o pozbyciu się niepotrzebnego "balastu". Do klubu powrócił natomiast doskonale znany wszystkim George Reese. Ściągnięty z wakacji koszykarz nie był w dobrej formie, jednak z biegiem czasu zaczął przypominać "starego, dobrego Grzesia". Z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej i wszystko wskazuje na to, że to właśnie on będzie największa podporą zespołu aż do końca sezonu. Dobra forma Amerykanina nie oznaczała jednak końca problemów AZSu. Klub z Koszalina gra aktualnie bez środkowego z prawdziwego zdarzenia. W wyniku niestawiania się na treningi i zgrupowania na mecze wyjazdowe z drużyny został wyrzucony Damien Kinloch, zawodnik legitymujący się jednym z najlepszych średnich evali w całej lidze. Jednak jak aktualnie widać, ta absencja wpłynęła na klub bardzo pozytywnie. AZS może się pochwalić czterema zwycięstwami z rzędu i prezentuje się naprawdę dobrze. Wszystko wskazuje na to, że Koszalinianie mają realne szanse na występy w play-offach pomimo bardzo słabego startu.

Sympatycy pomorskiej koszykówki już od dawna szykują się na gorące derby. Tworzenie transparentów i przyśpiewek dodatkowo motywuje wszystkich kibiców. Zwolennicy drużyny z Koszalina otrzymali 130 biletów i możemy być pewni, że wszystkie zostaną wykorzystane pomimo niekorzystnego terminu (poniedziałek). Ogromna szkoda, że nie będzie możliwości obejrzenia tego pojedynku w telewizji, bo pewnym jest, że emocji nie zabraknie. AZS jest na fali zwyżkowej, a Czarni są liderem tabeli. Trzeba jednak pamiętać, że takie mecze rządzą się swoimi prawami i pozycja w tabeli nie będzie miała najmniejszego znaczenia.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp