Thunder pokonali osłabionych Mavs
Oklahoma City Thunder nie mieli zamiaru dawać taryfy ulgowej osłabionym Dallas Mavericks.
Kevin Durant i koledzy wygrali na gorącym parkiecie rywali 99:95.
Losy spotkania rozstrzygnęły się w drugiej połowie, ale warto podkreślić, że w pierwszej Shawn Marion rzucił aż 21 punktów. Druga część, dzięki dobrej defensywie, podwajaniu i ryzykowaniu po przechwyty, należała do gości. Wśród nich brylowali oczywiście Kevin Durant (28 "oczek) i Russell Westbrook (15, 9 asyst). Świetnie zaprezentował się też Tyson Chandler (14, 18 zbiórek).
"Kiedy przegrywasz dwa mecze z rzędu to jakby obrzucali cię śnieżkami - nie chcesz aby to się wydarzyło" - mówił KD.
"Byliśmy w drugiej połowie świetni w obronie, ale należy pamiętać, że Dallas grali bez Dirka i Carona i są słabsi niż zazwyczaj" - przypominał trener Scott Brooks.
Rzeczywiście, Mavs bez tych dwóch graczy to inny team, ale i tak obrona Thunder, zwłaszcza w czwartej kwarcie (przechwyty!, łatwe punkty z kontry) robiła wrażenie.