Siarka w końcu wygrywa
Tarnobrzeżanie w obecnym sezonie z reguły muszą uznawać wyższość rywali. Wyjątkiem stały się tylko rozgrywki Pucharu Polski, w których podopieczni Bogdana Pamuły nie zawodzą. Tym razem, pokonali warszawską Polonię 79:69.
Najlepszym graczem podkarpackiego zespołu okazał się Stanley Pringle.
Amerykanin zdobył aż 27 punktów, czym zdecydowanie wyróżnił się spośród swoich kolegów. Zresztą gdyby nie on, losy tej rywalizacji różnie mogły się potoczyć. Pringle zawsze był na posterunku i to głównie jemu Siarka zawdzięcza wypracowaną przewagę w drugiej kwarcie. Właśnie wtedy, tarnobrzeżanie wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca.
Warszawianie, co prawda starali się nawiązać równorzędną walkę za sprawą bohatera ich ostatniego pojedynku z Anwilem, Tony’ego Easleya, lecz tego wieczoru byli po prostu gorsi. Trzeba jednak dodać, że podopieczni Wojciecha Kamińskiego musieli radzić sobie bez swojego kapitana Hardinga Nany.
Polonia Warszawa - Siarka Tarnobrzeg 69:79. Kwarty: 26:23, 14:22, 12:15, 17:18.
Polonia: Palmer 20, Easley 18, Wichniarz 10, Hinson 6, Nowakowski 6, Kwiatkowski 4, Kuśmierz 3, Śpica 2, Pawlak 0, Bojko 0, Krajewski 0.
Siarka: Pringle 27, Goffney 11, Miszczuk 11, Truscott 10, Wall 8, Deloach 6, Taylor 3, Juniak 2, Mortka 0, Pyszniak 0.