Zastal rozgromiony

Dodano: 6 stycznia 2011 18:17
Zastal rozgromiony
Adam Popek, Informacja własna
Obraz własny

Zielonogórski zespół nie ma szczęścia do PGE Turowa. Nie tak dawno, zgorzelczanie pokonali ekipę prowadzoną przez Tomasza Herkta w rozgrywkach ligowych, a teraz uczynili to samo w ramach Pucharu Polski. Jedyną różnicą, pomiędzy tymi spotkaniami są tylko rozmiary porażki drużyny z Winnego Grodu.

W środowym starciu, zgorzelczanie wygrali na własnym parkiecie aż 100:67.

Turów w ostatnim czasie narzucił niesamowite tempo. Kilka dni temu z kwitkiem odprawił Energę Czarnych Słupsk, a teraz nie dał szans Zastalowi. Wynik tej konfrontacji nie mógł być inny. Gospodarze od pierwszych minut byli stroną przeważającą i nie pozwalali rywalowi na zbyt wiele. Na uwagę zasługuje szczególnie postawa w defensywie podopiecznych Jacka Winnickiego. Zielonogórzanie nie potrafili, bowiem w żaden sposób skutecznie przebić się przez obronę miejscowych, w konsekwencji czego, nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki.

Taki obraz gry nie uległ zmianie do samego końca. Turów przeważał niemal w każdym elemencie, a jego najlepszym strzelcem okazał się Robert Tomaszek, zdobywca 14 punktów. Prawdą jest jednak, że cały zespół zagrał bardzo dobrze i trudno było znaleźć jakieś minusy w postawie zgorzelczan. Wśród beniaminka ekstraklasy natomiast, jedynym, który starał się wyrwać z marazmu był Walter Hodge. Reszta nie poszła jednak, w jego ślady. Zawiódł szczególnie Chris Burgess, który zapisał na swoim koncie zaledwie 6 „oczek”.

PGE Turów Zgorzelec - Zastal Zielona Góra 100:67 (25:18, 26:17, 25:14, 24:18)

PGE Turów: Tomaszek 14, Zigeranović 13, Jackson 13, Kuebler 13, Wysocki 10, Koljević 10, Bochno 8, Brkić 6, Thomas 4, Jarmakowicz 4, Gabiński 3, Bukowiecki 2.

Zastal: Hodge 17, Chodkiewicz 10, Dłoniak 8, Flieger 8, Rajewicz 7, Burgess 6, Kukiełka 5, Comagić 4, Kalinowski 2, Raczyński 0, Marshall 0.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp