Chandler + Stoudemire + Felton = 87 i zwycięstwo nad Spurs

Dodano: 5 stycznia 2011 09:35
Chandler + Stoudemire + Felton = 87 i zwycięstwo nad Spurs
Michał Fast, Informacja własna
WikiMedia

W nocy New York Knicks pokazali kolejny nieprawdopodobny mecz w ofensywie przeciwko San Antonio Spurs i wygrywając z najlepszą aktualnie ekipą w NBA 128:115.

Warto podkreślić, że od 1997 roku nikomu w NBA nie udało się rzucić San Antonio tylu punktów. Nie dziwi więc niezadowolenie Grega Popovicha, który po meczu nie mógł uwierzyć, że przy zdobyczy 115 punktów, jego ekipa schodziła z parkietu pokonana.

To co pokazali w ataku Knicks było delikatnie mówiąe niespodziewane. Tak przynajmniej komentowali wyczyn amerykańscy eksperci. Knicks rzucili 128 przeciwko jednej z najlepiej broniących ekip ostatnich kilkunastu lat. Na dodatek wygrali mecz a trzech z ich zadowników zdobyło powyżej 25 punktów.

Najlepszym strzelcem gospodarzy był Wilson Chandler, którry zdobył 31 punktów (rekord sezonu), do tego  Amar'e Stoudemire i Raymond Felton dołożyli po 28 oczek. Po stronie Spurs najlepszym strzelcem okazał się Tony Parker zdobywca 26 punków.

"To przypomniało mi mecze pomiędzy Suns i Spurs, kiedy prowadziłem ekipę z Arizony. Wtedy też zdarzały się mecze z tak słabą obroną." - sarkastycznie komnetował mecz, w któym ekipy zdobyły łącznie 243 punkty, zadowolony trener Nowego Jorku Mike D'Antoni

Wyraźnie mniej szczęśliwy był Greg Popovich, który tak skomnetował obronę swoich koszykarzy - "Jeżeli rzucamy 115 punktów i przegrywamy to znaczy, że broniliśmy żałośnie." Rzeczywiście Spurs przez pierwsze trzy kwarty pozwolili na rzucenie 101 punktów gospodarzom na dodatek Knicks rzucali ze znakomitą skutecznością 55% z gry.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp